• Monika Wysocka

    W moim przypadku jest to sprawdzanie telefonu, ale już z tym walczę i czasem całkowicie go wyłączam, żeby nic mnie nie kusiło i prawdziwie odpocząć od technologii. 🙂

  • Chwilowo jestem na macierzyńskim więc ciężko mi się odnieść, a i moja praca jest taka, że mogę sobie pozwolić na podglądanie fb co jakiś czas, chociaż co ciekawe, robię to wtedy kiedy czekam np na maila, na decyzję – kiedy mam chwilę wolną 🙂

  • Wszystkie grzechy w mniejszym lub większym stopniu niestety popełniam… Ale i nad wszystkimi pracuję i widzę już ogromne zmiany 😀

  • Sprawdzanie social-media jako sposób na chwilowe oderwanie się nie jest moim zdaniem zły. Każdego odpręża co innego. Poza tym jeżeli prowadzisz firmę lub działania marketingowe, to nawet jest obowiązkiem.

  • Zgadzam się, wszystko prawda. Zwłaszcza punkt 4 – przy zadaniach wymagających dużego skupienia, takie odrywanie się od nich to jest koszmar. Mało zajmujące zadania lubię łączyć z innymi, ale tylko takie.

  • Szaman Shamansky

    No chyba, że Twoja produktywność to między innymi obecność w social media ;P

    • Wtedy musisz okazać się największą odpornością ze wszystkich. Jak raz popłyniesz za daleko, to później ciężko Ci będzie wrócić 😛