• Trzeba cieszyć się z małych rzeczy, ktore sprawiają, że czujemy się szczęśliwi i doceniać ludzi, których mamy obok.

    Żyjmy tak jakby jutra nie było 🙂 Sympatyczny blog, pozdrawiam! 🙂

  • Dobrze napisane. Trzeba czerpać z życia póki można pełnymi garściami.

  • Mnie to przeraża i paraliżuje. Zwłaszcza że prawie 40 zamalowane :/

  • Z jednej strony dosyć przerażająca perspektywa. Z drugiej… daje kopa do działania.

  • Działa na wyobraźnię. Nie warto moim zdaniem myśleć o przemijaniu, a po prostu o tym, by pozostały nam czas wykorzystać jak najlepiej i być tu i teraz. 🙂 W przeciwnym razie możemy się zadręczyć.

  • Andrzej Czuba

    A ja myślę, że spośród wszystkich marzeń i celów warto jest wybrać te najistotniejsze. Z doświadczenia wiem, że nie damy rady – choćby czasowo (ach, te kwadraciki) – zrobić wszystkiego. Trzeba też mierzyć siły na zamiary. Ale nie ma w tym nic złego. Ważne, by czuć, że naprawdę się żyje. Wtedy niewielka liczba kwadracików nie przeraża.

    • Kwestia tego żeby ustalić priorytety i realizować te największe marzenia. Później można zacząć realizować te małe 🙂

  • życie zaczyna się w momencie, kiedy uświadamiasz sobie, że nie żyjesz wiecznie…

  • elka

    Każdy dzień jest ważny i wykorzystanie go na maksa.

  • Ewelka

    A co jest w życiu najważniejsze?

  • Te kwadraciki dają jeszcze więcej do myślenia jeśli skojarzymy je z ilością miejsc, w które zdołamy pojechać (podróżując tylko np 2 razy w roku), ile książek przeczytać albo ile czasu spędzimy z rodzicami odwiedzając ich tylko raz w miesiącu.
    Czas ucieka…

  • Ej czemu tylko 75? Ja mam zamiar dożyć minimum do 120!