• Magda

    Hm, właśnie takie zestawienie powinnam sobie zrobić! 😉 U mnie większość idzie na opłaty, jedzenie, podróże i…akcesoria sportowe 😛

  • Ciekawy pomysł, nigdy nie próbowałam ujmować wydatków w diagram, ale chyba warto to zrobić. Podejrzewam, że u mnie najwięcej wyniosłyby „dzieci” i „jedzenie”.

    • W sumie ciekawy jestem, jaka cześć budżetu idzie na dzieci. Jak szacujesz mniej więcej? 🙂

      • Hmmm, przypomniałam sobie, że są jeszcze miesięczne koszty paliwa do pracy (jednej osoby z dwóch dojeżdżających ) – ok. 500 zł. Dzieci – aż sama muszę policzyć, bo to niełatwe, bo tu w grę wchodzi jedzenie, ubrania, szkoła i np. treningi. Muszę policzyć na spokojnie;-)

  • Comiesięcznie zestawiam wydatki i przychody w podobnej strukturze jak Ty. To poozostałość po wakacyjnej pracy w USA, a od tego momentu mieszkałam w różnych miejscach i od kosztów jedzenia/opłat czy też wykonywanej pracy lub jej braku zależało najczęściej ile na co wydawałam. Obecnie moja struktura wydatków zawiera również opłaty, wydatki na dom i samochód.

  • Klaudia Kałążna

    Wydaję najwięcej pieniędzy właśnie na jedzenie oraz inne „doświadczenia”, czyli podróże. Dużo wydaję na wysokiej jakości jedzenie, czyli organiczne produkty, czy też mięso i jajka „prosto od farmera”. Pewnie gdyby nie to, to więcej by tutaj zajmowały właśnie podróże. Cieszy mnie, że moja struktura wydatków tak bardzo się przez lata zmieniła, ponieważ kiedyś obok jedzenia najwyższe miejsce zajmowały by dobra materialne, a zwłaszcza ubrania i inne kobiece akcesoria. Zamiana rzeczy na doświadczenia przebiegała u mnie stopniowo, ale w końcu to osiągnęłam!

    • Świetnie! Mega Ci zazdroszczę tego jedzenia prosto od farmera! 🙂

      Gdzie podróżujesz? Europa czy jakieś dalsze regiony?

      • Klaudia Kałążna

        Głównie na razie Europa, ale dalsze w stylu Jamajka lub Armenia też czasami zahaczam:) Pozdrowienia!

        • Podobnie do mnie. Tylko ja Europa i od czasu do czasu Azja 😛 Gdzie Ci się najbardziej podobało?

          • Klaudia Kałążna

            Trudno powiedzieć:) Każde z miejsc ma swój urok! Ale na razie chyba jestem fanem Portugalii i Andaluzji:)

  • Oooch ten cudowny pełniutki budżet jeszcze bez rodziny/dzieci 😉 Jedzenie zawsze na pierwszym miejscu, później dziecko, remont, paliwo… takie tam, nudy 😉

    • Haha, no mam nadzieję, że jeszcze dłuuuuuuuugo taki będzie 🙂 Jak szacujesz, jaka cześć budżetu idzie na dzieci?

      • Myślę, że to będzie co najmniej 20%, ale tak już jestem zaprogramowana przez naturę, że nie żałuję ani grosza wydanego na syna 🙂

  • A rachunki? Czy w jedzeniu jest też chemia gospodarcza?

    • Jeżeli chodzi o rachunki, to jestem jeszcze w takiej dobrej sytuacji, że ich na razie nie płacę 😛 Chemia idzie do innych 🙂

  • Karina

    co dokładnie wliczasz do kategorii podróży? 🙂

    • Wszystko, co związane z podróżami, czyli bilety, noclegi, sprzęty, drobne rzeczy potrzebne w podróży i jedzenie w trakcie 🙂 A Ty co wliczasz?

  • Monika, zresetowani.pl

    U mnie też budżet zjadają dzieci, a w sezonie zimowym dodatkowo lekarstwa 😛 a do tego jedzenie 😉

  • 42% na inwestycje? Super wynik, tym bardziej że sporo podróżujesz! 🙂
    Gdzie wrzucasz chemię i ciuchy? Do „inne”? I co z większymi, okresowymi wydatkami – jakieś prezenty; zmiana telefonu itp? 🙂

    • Tak, jestem z tego dumny 🙂 Sporo, ale głównie to są podróże niskobudżetowe z ogarniętymi patentami podróżniczymi 😛

      Chemia, ciuchy i okresowe wydatki wpadają do innych. Ale raczej na razie nie mam ich dużo. Brak samochodu, mieszkania, wielkich wymagań, co do sprzętów sprawia, że raczej nie mam dużych wydatków nieregularnych. Jestem minimalistą xD

      A u Ciebie jak wyglądają wydatki? Pochwal się 😀

      • Wiesz, ja też jakichś mega wymagań nie mam 😉 Największy wydatek w naszym przypadku to wynajem kawalerki, później jedzenie (Kinga świetnie gotuje, więc odpada codzienne jedzenie na mieście). Samochodu na razie nie potrzebujemy, więc pare stówek tu nam też zostaje i w rezultacie 50+% idzie w inwestycje.
        Hmm właśnie doszedłem do tego, że mógłbym co drugi rok pracować 😀

        • Wow. To jesteś lepszy ode mnie 🙂 A Kingi gotowania chętnie bym kiedyś spróbował 😛 Uwielbiam dobre jedzenie 🙂

  • Hmm aż tak nigdy nie analizowałam, ale jestem pewna, że codzienne życie, czyli jedzenie+komunikacja+rozrywki raz na jakiś czas. A oszczędzam głównie na podróże i wakacje. 🙂 Pozdrawiam!

  • Wow.. naprawdę szacunek 😉 Trochę zazdroszczę Ci tej organizacji i w ogóle.. 😉 Sama nie jestem jeszcze samodzielna finansowo- że tak powiem- ale cieszę się, że zajrzałam do tego wpisu i zobaczyłam u Ciebie takie rozwiązanie. Na pewno zostanie w mojej pamięci na przyszłość 😉

  • Trochę przeraża mnie takie inżynierskie podejście do życia 🙂

  • Szaman Shamansky

    Inwestycją jest tylko mieszkanie czy coś jeszcze?

    • Teraz w zasadzie wszystkie moje oszczędności idą na mieszkanie, ale wcześniej inwestowałem na giełdzie, otwierałem lokaty i różne konta oszczędnościowe 🙂 A Ty Szamanie masz jakieś oszczędności? 🙂

      • Szaman Shamansky

        Też pytanie, oczywiście 😉

  • Jako kobieta mam wiele wydatków. Mimo wszystko zwykle na książki. 🙂 Kocham je jak czekoladę. 😀

  • Każdy z nas ma indywidualne potrzeby. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Czasem zatrzymam się przed wydaniem oszczędności, a innym razem chcę coś mieć i sobie kupuję.