Menu Zamknij

Dlaczego żadna dieta Ci nie pomoże?

dieta nie działa

Czy ja kiedykolwiek przestanę być gruba? – zapytała ze złością w głosie i łzami w oczach. – Znowu przytyłam i idę na dietę.

Wiedziałem, że poruszam się po bardzo grząskim gruncie, ale nie mogłem się powstrzymać:

– Bez sensu. Diety na dłuższą metę nigdy nie działają – odpowiedziałem.

– Pff, a co Ty możesz wiedzieć? Nigdy na żadnej diecie nie byłeś!

– Nie, no. Raz mi się zdarzyło wpaść na ten cudowny pomysł – zaśmiałem się. – Ale sama idea diety jest z gruntu zła i bezsensowna.

– Dlaczego niby? – zapytała dla formalności tonem ,,i tak mnie nie przekonasz”.

– Bo dieta to coś, co narzucasz sobie i swojemu organizmowi. Dieta jest jak… – szukałem w głowie dobrego porównania – wojna. A każda wojna jest kosztowna i sieje w państwie spustoszenia. Z tym, że dieta robi to na Twoim organizmie.

– To, żeś sobie wymyślił. Wojna. Też coś! – zaśmiała się.

– No spójrz… Dieta to taka walka pomiędzy Tobą, a Twoimi pragnieniami. Narzucasz sobie styl życia, który nie jest Twój. Cały Twój organizm się buntuje przeciwko takiemu traktowaniu, i może faktycznie chudniesz, ale to ma swoją cenę!

– Ciągle będę chodziła wkurzona?

– Nie tylko. Wiesz, że najpierw Twój organizm zacznie spalać mięśnie, a dopiero później tłuszcz? Będziesz ciągle przemęczona i w złym nastroju. A na koniec, po tej diecie rzucisz się z powrotem na wszystko czego do tej pory nie mogłaś jeść i będziesz miała efekt jojo, po którym będziesz ważyła jeszcze więcej.

– Powiedz mi coś czego nie wiem – powiedziała i łypnęła na mnie złowrogo.

 – Dieta jest przydatna tylko kiedy szybko musisz pozbyć się zbędnych kilogramów, by się zmieścić w jakąś kieckę na wesele.

– Ty jednak coś wiesz o kobietach – powiedziała.

Roześmieliśmy się.

– Dawid, ale jakoś muszę schudnąć, a ciągle mi to nie wychodzi! Jak niby mam to zrobić bez diety?

– Nie spodoba Ci się mój pomysł – powiedziałem.

– Ale mnie zachęciłeś… Powiedz!

– Zamiast iść na dietę, zmień dietę.

Spojrzała się na mnie znacząco i zapytała:

– Możesz bez mędrkowania?

– Dobra… Jak idziesz na dietę, to idziesz na nią na chwilę. Np. przez miesiąc jesz same warzywa. Natomiast, zmiana diety, to zmiana nawyków na całe życie. Sprawi, że nie tylko schudniesz, ale pozostaniesz chuda.

– Ty to zawsze proponujesz jakieś nieludzkie rozwiązania. Mam całe życie wpierdzielać marchewki?

– No nie. Wiesz… kiedyś dla mnie: pizza, kebab, Mcdonald, KFC, zupki chińskie itd. były na porządku dziennym. Wodę piłem, jak już nie miałem nic innego i w dodatku baaaaaaaaardzo rzadko ćwiczyłem.

– Haha, co? Ty nie uprawiałeś sportu? Aż nie mogę sobie tego wyobrazić. Co Ci się stało?

– Zacząłem się lepiej odżywiać i uprawiać sport, bo przymusiło mnie do tego zdrowie. Ale nie byłem z tego zadowolony i jak najszybciej chciałem wrócić z powrotem do jedzenia pizzy czy maka.

– To co się zmieniło?

Ja się zmieniłem. Starałem się poprawić moje zdrowie, więc zacząłem zdrowiej jeść, regulanie ćwiczyć, wysypiać się i pić wodę. Samo to sprawiło, że szybko poczułem się pełny energii, siły i chęci do życia. Z czasem poczułem, że chcę, żeby już tak zostało.

– A ile kilogramów zrzuciłeś?

– Jakieś 8 – 10 kg. Ale to nie ma znaczenia. Zrzucenie kilogramów, było efektem ubocznym mojego stylu życia. Celem było poprawienie zdrowia i ogólnej kondycji. Jak zaczniesz myśleć tak samo, to w przyszłości nie będziesz miała problemów z wagą.

– Ale to będzie trwało bardzo długo! Nie chcę tyle czekać.

– Tak? A ile razy przechodziłaś na dietę?

– No z 7 razy.

– A ile razy udało Ci się utrzymać wagę na dłużej?

Zrozumiała do czego zmierzam, bo zamiast odpowiedzi zapytała:

– Od czego byś zaczął?

– Hmm, chyba od picia wody i ćwiczenia raz w tygodniu. Zapisz się na coś, co będzie dla Ciebie fajne i przyjemne np. basen, fitness, bachata.

– Ok, to brzmi wykonalnie. Co dalej?

– Później zacząłbym dodawać więcej zdrowych nawyków. Zacząłbym pić smoothie, do posiłków dodawałbym więcej warzyw i kaszy. Zależy, co będzie dla Ciebie najłatwiejsze. Jak chcesz to zajrzyj do artykułu 7 nawyków zdrowego człowieka tam znajdziesz parę wskazówek.

– A co z pizzą, słodyczami, fast foodami i wszystkim, co dobre?

– A co ma być? Dalej jedz. Zobaczysz, jak te kilka prostych zmian wpłynie na to, jak się czujesz i co myślisz o zdrowym odżywianiu i sama zaczniesz ograniczać.

– Wiesz, że nawet mnie przekonałeś? Jak to się uda, to stawiam Ci burgera! Chociaż nie wegeburgera!

– Haha, burgera – odpowiedziałem.

Daj sobie pomóc – messengerowe wyzwanie ,,14 dni do zrealizowania własnego celu”

Jeśli chcesz sprawić by ten rok był wyjątkowy i by był, jak żaden poprzedni, to musisz dodać coś nowego do swojego planowania i spróbować czegoś, czego do tej pory nie robiłaś. Inaczej efekty będziesz miała takie same, jak co roku. Dlatego zapisz się na bezpłatne wyzwanie ,,14 dni do zrealizowania własnego celu”.

Wyzwanie jest przeniesieniem teorii realizowania celów do życiowej praktyki. Będziesz codziennie dostawał/a krótką wiadomość na facebooku z jakąś wskazówką odnośnie realizowania celów, działania, motywowania się i jednocześnie dostaniesz kopa w tyłek do działania.

marzeniawcele

Powiązane Wpisy

Dobra treść? Daj like'a :-)

Przeczytaj poprzedni wpis:
budzet
Na co wydaję pieniądze? -Śmieszna struktura moich wydatków

Cześć, Co roku, jakoś na początku stycznia, zaglądam do moich tabelek z wydatkami i przeprowadzam ich dosyć skrupulatną analizę. Z...

Zamknij