• Sądzę, że na jednym celu powinniśmy koncentrować się zwłaszcza, na początku pracy nad nim, gdy rozbijamy go na zadania do wykonania i nawyki które musimy sobie przyswoić. Dzięki temu skupiamy na nim całą swoja energię i zapał, a to pomaga znaleźć optymalny plan działania. Jednak gdy już opracujemy np. plan treningów do maratonu, regularne ćwiczenia wejdą nam w krew myślę, że możemy bez obaw przejść do zabrania się za kolejny cel.
    Zgadzam się jednak w 100% z przesłaniem wpisu – dużo lepiej jeśli poświecimy się jednemu, najważniejszemu celowi i osiągniemy go, niż będziemy bezowocnie próbować wszystkiego po trochu i frustrując się przy tym niemiłosiernie. 🙂
    Dawid

    • Zgadzam się w pełni z Twoim komentarzem. Ja też podobnie realizuje swoje cele. Jeżeli dany cel długoterminowy wchodzi mi w krew to dokładam następny 🙂

  • Wsparcie z zewnątrz faktycznie robi dużą różnicę 😉 Dużo trudniej się przed kimś przyznać, że się nic nie zrobiło.

  • Dla mnie najtrudniejsze jest określenie bardzo sprecyzowanego celu, jak już to zrobię, to trudny jest początek. Jednak każdy kolejny sukces motywuje do kontynuacji raz obranej drogi:)

    • Początek zawsze jest najtrudniejszy. Jak już zaczniesz to idzie z górki. Zwłaszcza jak partia się pierwsze sukcesy 🙂

  • A ja nie lubię wsparcia z zewnątrz. Najlepiej mi się pracuje jak jestem w tym sama ze sobą. Wtedy jestem najmocniej zmotywowana. Poza tym jest duża grupa, która osiąganie celu rozpoczyna na podzieleniu się z innymi i na tym jednocześnie kończy 😉

    • Dlatego lepiej się nie dzielić celami, aby później nie być człowiekiem ze słomy;)

      • Właśnie dlatego warto. Nie będziesz chciał być człowiekiem ze słomy i dlatego będziesz bardziej zdeterminowany by zrealizować swoje cele. U mnie to działa 🙂

    • Każdy jest inny i muszę się zgodzić. To z jaką grupa ludzi pracujesz na znaczenie.

      Ja mam taką grupę ludzi, którzy wielokrotnie pomagali mi podnieść się w chwilach kryzysu i spróbować jeszcze raz.

  • myślę, że muszę na spokojnie przemyśleć ten artykuł… krok po kroku go przeanalizować… 🙂

  • Ha, mojego celu na razie nie mogę zrealizować z uwagi na zobowiązania, które muszę wypełnić. Ale jak już będę się zbliżać to tego momentu na pewno zajrzę tutaj znowu, po inspirację.

  • Tomasz Pachoł

    Szukając celu warto zagłębić się w siebie. Poszukać czy to jest coś co mnie wzbogaci i jest dobre dla mnie.

  • Motywujący komentarz:), ale ciężko się czasem zabrać za planowanie. U mnie zbyt dokładne planowanie kończy się brakiem działania, przeplanowywuję totalnie, a potem rzucam planowanie, znowu planuję, znowu to rzucam. Nie wiem czy jestem w stanie się kontrolować. Mam taki cel jeden, realizuję go po trochu, ale nie sądzę, żeby udało się w 100 dni:), w moim kalendarzu dałam sobie rok, bo to skomplikowana sprawa. Walczę:), dam radę!

    • Z planowaniem nie można przesadzać bo ciężko nam się będzie go trzymać. Ja zawsze robię jakieś ogólne ramy i wpisuje mniej więcej co chcę zrobić by zrealizować dany cel.

      Powodzenia w walce. Małymi krokami można dużo osiągnąć 🙂

  • slowgift.pl

    Dzięki za ten wpis – bardzo motywuje 🙂 Na pewno skorzystam z Twojego poradnika!

  • A czemu akurat 100 dni, a nie np. 30? Czy ilość dni nie będzie zależała od rodzaju celu?

    • 100 dni bardziej działa na wyobraźnię.
      Ale ogólnie masz rację. Liczba dni zależy od rodzaju celu. Powyższe rady są na tyle uniwersalne, że będą działały dla dowolnego okresu 🙂

      • Ja to jestem niecierpliwa i wszystko chcę na szybko;). A ja dzisiaj zapraszam na linkowe party u mnie. Dobra okazja, żeby się pokazać:). Pozdrawiam serdecznie.

        • Ja też jestem niecierpliwa i lubię metodę małych kroków osiągając krótkie cele, które prowadzą mnie do tego dużego 🙂

  • Fajny tekst 🙂 Już jakiś czas temu spotkałam się ze stwierdzeniem, że marzenia należy zamieniać na cele, a potem już tylko opracować plan działania. A Twoje porady naprawde bardzo fajne, pomagają dojść bezboleśnie do zamierzonego celu.

  • 100 dni to faktycznie masa czasu! Jeszcze wszystko zależy oczywiście od obranego celu. Jednak zgadzam się, że w ciągu ponad 3 miesięcy można wiele zmienić 🙂

  • Dobry wpis! Muszę go sobie jeszcze raz przeczytać i na spokojnie przetworzyć 🙂

  • IMOMO.pl

    Podoba mi się pomysł z jednym celem w jednym czasie, choć nie jestem pewna jeszcze, czy jest możliwe do zrealizowania. Czekam więc na wpis na ten temat! [Maja]

  • 10/10! Bajbi steps i do celu! 🙂

  • Bardzo przydatne wskazówki. Szczególnie lubię planować w formię SMART, bo bardzo mnie to motywuje. Dobrze jest tez mieć partnera w dążeniu do swojego celu. Ale rzeczywiście 100 dni dla mnie to za dużo….lubię metodę małych kroków bo szybko się zniechęcam gdy nie widzę efektów.

    • Ilość dni tak naprawdę zależy od naszego celu. Ja mam kilka celów, które uda mi się osiągnąć dopiero za jakieś 20 lat 😛

  • Świetne kompendium- wszystko zebrane w jedną całość 😉

  • 100 wydaje mi się realne. Ja daje sobie czas do końca roku 2016

  • Uświadomiłaś mnie jaki jest mój cel TOP 1 teraz się za niego biorę 😉

  • Dzięki za te porady. Od bardzo długiego czasu mam w głowie pewien cel. I nie wiem jak się do tego zabrać i z której strony go ugryźć. Trzeba chyba po prostu zacząć działać 🙂

    http://brewilokwencja.blogspot.com

  • Bardzo pragmatyczny poradnik. Na pewno będę do niego wracać. Pozdrawiam, Daria xxx

  • Aleksandra K.

    Szczerze zastanawiam się czy nie wydrukować sobie tego artykułu i powiesić gdzieś w widocznym miejscu… Tylko że będę musiała zrobić z jakieś minimum 8 kopii, żeby cały czas przypominały mi o moim postanowieniu;p
    Aczkolwiek na pewno się zastosuję i szczerze mówiąc dałaś mi wielkiego kopa motywacji do działania 😉
    Także dziękuję!♥
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
    http://liliseeu.blogspot.com/

  • super! 🙂

  • Dobry wpis. Krok po kroku. Pozdrawiam

  • Ależ mi to teraz potrzebne!! Dziękuję za motywację 🙂