• Ja generalnie czytam zawsze, gdy mam chwile nic nie robienia, np. rano czekam na pociąg? Czytam. Mam 30 minut przerwy miedzy wykładami? Jesli nie mam ochoty z nikim rozmawiać – czytam. I jakos tak wychodzi, ze sporo stron mam za soba po miesiącu, mimo ze nieczesto siadam na 2-3h, by cos na raz poznac.

    • Dobra metoda tylko trzeba mieć książkę zawsze przy sobie 😛 Facet bez torebki ma ciężko xD Jakie ksiązki czytasz?

      • Wymówki. Plecak można brać 😀 Na blogu masz wszystko, głownie fantastyka, ale po inne rzeczy też siegam.

        • Taki żarcik bardziej 😛 Ja w większości czytam książki na tablecie, a tablet prawie zawsze mam ze sobą.

          Czytasz najlepszy gatunek literacki na świecie?! Świetnie 🙂 Kim są Twoi ulubieńcy?

  • Dana

    15 minut dziennie, a potem już nie można się oderwać.

  • Anna Capik

    jak mam chwile to czytam i czesto tak jest ze z 15 minut robi sie duuuuuuzo wiecej 🙂

  • Koossa Kossowska

    zainstalowałam sobie w telefonie aplikację „śledzenie nawyków”, w której mam przypomnienie, aby codziennie czytać przynajmniej 20stron /zmieniłam, a było nawet 30 stron/. Poza tym odkryłam ostatnio /dzięki książce „Prostota” Billa Hyblesa/, że czytanie to moja forma relaksu, o którą trzeba dbać! Bez tego człowiek dąży do wyjałowienia, więc staram się przynajmniej czytać te 20 stron. A tak kończąc, to spojrzałam dzisiaj na moje 140 książek i pomyślałam sobie, że moim celem musi być PRZECZYTANIE ICH. Nieważne w jakim tempie. Ważne, aby robić kroki – nawet te dwudziesto-stronnicowe 😉

    • Ha, też w końcu muszę wypróbować parę apek 🙂 140? To sporo, ale tak jak mówisz małymi krokami do celu 🙂 Skąd te 140 książek do przeczytania?

      • Koossa Kossowska

        po prostu się nazbierało 😀

  • Czytanie jest dla przyjemności, a ja uwielbiam znajdować czas na przyjemności, więc i na czytanie 😉 Oby tylko ostatni punkt był spełniony, bo na czytanie czegoś, co mnie nie interesuje szkoda mi czasu.

  • Ja nie rozumiem jak można nie czytać książek. NO PO PROSTU NIE ROZUMIEM !!!! A jednak jak Ty coraz częściej sie z tym zdaniem spotykam. Nie mam czasu. Czytanie książek jest dzisiaj na ostatnim miejscu. Bo przecież ważniejsze jest czy znajomy wrzucił nowe zdjęcie na fejsie,albo łażenie po galeriach handlowych. Ja już się nawet nie pytam znajomych co ostatnio czytali. Bo po co? Znam odpowiedź.
    Pozdrowionka mola książkowego

    • Też nie rozumiem 😛 Najbradziej nie rozumiem jak ktoś mówi mi, że nigdy nie czytał zbyt wielu książek. Jak można tak żyć?!
      Co teraz czytasz? 🙂

  • Czytanie znajomym jest nawet dobrym pomysłem. Ja najpierw muszę mieć odłożony fundusz, a następnie zabrać się za ich zbieranie. 🙂

  • Przypadkiem kliknelam i chyba cos czuje ze zostane 🙂 Ponadto to co opisujesz w 5 krokach jest prawdab o wystarczy niewiele. Ja zaczynalam od 30 min dziennie 😀 a Teraz ? Ano wlasnie ^^ I bardzo ciekawa masz liste 100 rzeczy do zrobienia. Naprawde podziwiam ze juz tyle zostalo zrealizowane 🙂

    • Lubię takie przypadki 🙂 Dzięki, cały czas mam przed oczami swój cel i jakoś to leci. Mam nadzieję, że zobaczę Cię częściej tutaj na blogu? 🙂

  • U mnie czytanie książek rano odpada. Jestem wtedy jeszcze w takim „Stanie psycho-fizycznym”, w którym dłuższe pozycje czytelnicze po prostu nie wchodzą do głowy. Czytanie ze znajomymi za to brzmi całkiem fajnie 🙂 Jak w szkole z lekturami 😉

  • Bardzo do mnie trafia ten cytat Martina pomimo tego, że nie jestem fanką tematyki i języka jego książek.

    A żadnego sposobu na większą ilość pozycji ci nie sprzedam, bo sama ostatnio mam problem z regularnym czytaniem. Ale chętnie przetestuję twoje rady i dam znać, czy są skuteczne. 😉

  • Bardzo dobre porady. Mój dzień jest napięty i jedyny czas na czytanie książki (lub ebooka na telefonie) to przed snem w łóżku. Wtedy najbardziej wchłaniam treść. Pozdrawiam!

    • Dzięki 🙂 To też jest dobra opcja, ale mi już kilka razy zdarzało się, że zaczytałem się do 2 w nocy. A później następnego dnia cierp 😛

  • Ja zacząłem czytać więcej książek kiedy przerzuciłem się na ebooki. W tej formie jestem w stanie czytać nawet w zatłoczonym tramwaju lub stojąc w kolejce do kasy. 🙂

    • Fakt, ebooki to genialna sprawa. Szybciej się je czyta niż papierowe ksiażki. Ale w kolejkach i komunikacji miejskiej zdecydowanie wolę odpalić podcasty albo audiobooki. Łatwiej się je ogarnia 🙂

  • Pierwszy sposób jest bardzo dobry, ale też bardzo ryzykowny – jak książka jest super, to rzeczywiście trudno przestać po 15 minutach i nagle okazuje się, że minęła godzina, autobus do pracy już dawno odjechał a szef wcale nie jest zadowolony z naszej nieobecności…
    Dla mnie rewolucją był Kindle, bo zajmuje niewiele miejsca, a ma tak dużą objętość, że zawsze mogę poczytać coś, na co mam ochotę.

    • Haha, no to jeśteś lepsza ode mnie. Ja przeciągam wszystko do ostatniego momentu 😛

      Gdzie kupujesz książki do Kindla? 🙂

  • Irmina Garaj

    Ja jestem właśnie tym człowiekiem, który ma malo czasu na czytanie książek i chętnie wprowadzi w życie twoje rady

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ja niestety tez to zdanie czesto powtarzam – ale mimo wszystko staram sie znalezc choc chwilke dziennie na kontakt z literatura. Ostatnio pomaga mi w tym bezsennosc – bo budze sie o 3 i mam jeszcze dwie godziny na czytanie, zanim wstanie moj synek 😉

  • U mnie dobrym sposobem na systematyczne czytanie okazało się założenie bloga. 🙂