• A ja nie bardzo lubię planować. A przynajmniej nie daleko do przodu i nie w prywatnym życiu (w pracy nie da się tego uniknąć). Lubię, jak mnie życie zaskakuje, a bardzo często te niespodzianki okazywały się pozytywnymi zwrotami mojego życia. Ale oczywiście czasami losowi (i pasji) faktycznie trzeba dopomóc. 🙂
    Pozdrawiam.

    • Ja planuję, ale nie trzymam się sztywno tych planów. To tak jakbym pływał statkiem. Wiem gdzie chcę dopłynąć, ale droga trasa może się zmieniać. Jak po drodze będę miał dobre wiatry to przyspieszę. Z kolei jak będzie się zbierało na burzę to schowam się na jakiejś wyspie. Można powiedzieć, że działam zgodnie ze koncepcją planowania według, której działają start-upy.

  • Życie bez wiedzy co właściwie lubi się robić musi być straszne 😃

    • Robiłem małe badanie wśród znajomych i Ci którzy nie mieli pasji nawet nie zauważyli, że im czegoś brakuje. To właśnie takim ludziom jak oni chcę uświadomić ile tracą.

  • Jestem wiecznym dzieckiem. Dobrze mi z tym.

  • To ja Ci powiem, że mam z goła inny problem:D W moim życiu są aż 3 pasje co wykańcza mnie czasowo:D Kocham fotografię, na którą przeznaczam dużo czasu w kwestii nauki i praktyki, uwielbiam pisać książki co zajmuje go mnóstwo a dodatkowo kocham motocykle, na których jazda uniemożliwia w tym samym czasie zajmowanie się którąkolwiek z poprzednich 🙂 Choć poza sezonem robi się kilka wolnych godzin (nadal za mało). Także z tymi pasjami to ostrożnie ;p http://www.literattka.wordpress.com

    • Wiem o czym mówisz, bo mi też pasji nie brakuje. Ale na szczęście udało mi się je całkiem nieźle połączyć 🙂

    • Ja też nie wiem w co ręce włożyć. Robię wszystkiego po trochu, ale to mnie nie satysfakcjonuje. Zresztą dochodzi brak czasu ze względu na dwójkę dzieci… ale to w sumie też moja pasja 😉
      Dawid, bardzo podoba mi się Twój blog, trzymam kciuki za jego dalszy rozwój.
      Mam też małe pytanie techniczne, ale to sprawa na maila. Pozdrawiam!

  • Nie poddawaj się to ważny punkt 🙂

  • Wydaje mi się, że wyjście poza swoją bezpieczną strefę to podstawa. Można robić, kochać, wytwarzać to, co inni, ale można znaleźć coś dla siebie, coś osobistego.

    • To prawda. Zauważyłem, że za każdym razem jak wychodziłem poza swoją strefę komfortu to najwięcej się wtedy uczyłem i moja wiara we własne możliwości rosła.

  • dobrze, ze ostrzegłeś;) znaleźć pasję to jedno, potem trzeba z nią żyć !!!! 😉 jak się ma pasję,to potem towarzyszy człowiekowi nieustanny głód. Głód na tworzenie, zbieranie,przeżywanie – głód na tę pasję. To jest przyjemne ale często frustrujące, bo chciałoby się zrobić i to,i to , i tamto,a doba rozciągnąć się nie da.
    Pozdrawiam

  • Właśnie takie eksperymentowanie z nowym sprawdziło się w moim przypadku. 🙂

  • Wortodoksie

    Pasję trzeba mieć! Jeżeli ktoś jeszcze swojej nie znalazł, to niech nigdy nie rezygnuje i szuka do skutku!

  • Ja mam inny problem, tyle rzeczy mnie interesuje że się co jakiś czas martwię kiedy ja to zrealizuje 😛

  • Posiadanie pasji z pewnością wzbogaca nasze życie. I dodaje błysku naszym oczom 🙂

  • Otwarty umysł, odwaga próbowania, otwartość na zmiany. Nie ma nic piękniejszego niż życie z pasja. Pozdrawiam, Daria xxx

  • Aleksandra Kasprzyk

    O, najważniejsze to się nie zniechęcać!! Ja żałuję, że kiedyś się zniechęciłam, a raczej – dałam się zniechęcić. Dziś mogę wspierać kogoś dobrym słowem, bo pasja to coś, czego nikt nam nigdy nie odbierze, czyli dobry nastrój, efekty i dobre nawyki w mysleniu i działaniu. No i warto, aby rodzice podpowiadali dzieciom pomysły na pasję, a dzieci, a później coraz to „więksi ludzie” ciągle jej szukali w różnych miejscach. 🙂 Pozdrowienia http://olamabloga24.blogspot.com/

  • Piotrusiowo-panowa piątka! Świetny post, podejrzewam, że niejednej osobie na pewno się przyda, bo w moich oczach teraz jest sporo osób, które kompletnie nie mają pojęcia jaka jest ich pasja, nie wiedzą nawet co tak naprawdę po prostu lubią robić. A szkoda… Trzymam kciuki za dalsze przeistaczanie ludzkich marzeń w cele! 😉

  • Chłopie, uwielbiam Cię czytać 🙂 Lubię otaczać się ,,glupimi” marzycielami, bo sama taka jestem 😉
    Pasje w życiu są bardzo ważne! Nie wolno pozwolić, by ktoś w nas wywołał poczucie winy, że je realizujemy. Moim zdaniem osoby krytykujące marzycieli są niespełnione i… pełne ukrytych, zaniedbanych marzeń 😉

    • Zgadzam się z Tobą. Ludzie, którzy wyśmiewają się z marzeń innych najczęściej sami nie wierzą w to, że marzenia można realizować.

      Dziękuje za komentarz. 🙂

  • Mówi się, że ludzie którzy coś osiągają, nigdy nie stali się dorosłymi. To przecież ta chęć poznawania świata i ciekawość doprowadza nas do tworzenia i wymyślania wszystkiego co nowe. Warto być marzycielem 🙂

  • Nie dorastanie też ma swoje plusy, ale oczywiście w kategoriach marzeń i pragnień. 🙂

  • Aneta Augustyn

    Może doradzisz jak poradzić sobie z problemem w przypadku jak się ma za dużo pasji?. To jest jedną z moich największych bolączek 🙂

    • Mam podobnie – nie wiadomo za co się zabrać i ostatecznie niczego nie robię pełną parą. Tu trochę tego, tamtego, potem mi się znowu znudzi, odechce i w sumie nic z tego nie wychodzi…

    • Wiem o czym mówisz. Jak dla mnie to kwestia dobrego rozplanowania dnia czy nawet tygodnia. Będę musiał kiedyś napisać oddzielny post jak radzić sobie z nadmiarem pasji 🙂

  • Ja właśnie byłam na etapie znudzenia życiem i braku pasji. Zrobiłam dokładnie to, o czym piszesz – wyjście ze strefy komfortu. Założyłam bloga i mimo, że wciąż świeci pustkami, to jaram nim jak dziecko. Nie wiem, czy zasługuje jeszcze na miano pasji, ale zobaczymy. Dużo łatwiej jest, jak wiesz, co lubisz i co chcesz robić… Pozdrawiam

  • Ewa Sroka

    Świetny, genialny i pomocny wpis! Myślałam, że wejdę, skomentuję i tyle. A okazało się, że skradłeś moje serce i zostaję tu na stałe.
    Dziękuję Ci za ten post.

  • Dorota Mazurkiewicz

    No bardzo fajnie napisane. Super nazwa bloga:) Będę tutaj zaglądała.