• Nie słyszałam o tej historii, ale daje do myślenia. Zazwyczaj planuje wszystko, ale ta historia otworzyła mi oczy, że przeważnie to sam żwir i piasek 🙂 Dzięki

    • Bardzo się cieszę, że mój post Ci pomógł 🙂

  • Bardzo refleksyjna historia, ale bardzo trafna. Często nasze plany dotyczą głównie pracy, czy tego co byśmy chcieli mieć, a to przecież nie to jest najważniejsze…

  • A ja nie planuję, bo już zbyt często na tym planowaniu źle wyszłam. Wyznaczam sobie za to cele, do których wytrwale dążę i to się sprawdza:)

  • Robię to doświadczenie ze studentami w praktyce – to dobór mieszanki kruszywa (do betonu) o maksymalnie szczelnym stosie okruchowym metodą iteracji. 😉
    I tak, zaczyna się od najgrubszych frakcji 🙂

    • To teraz tylko musisz zacząć opowiadać swoim studentom tę historię. Myślę, że wtedy takie doświadczenie zapamiętali by na długo 🙂

  • Znam tą historię, ale dobrze co jakiś czas sobie ją przypomnieć. Wydaje mi się, że najtrudniejsze jest zidentyfikowanie, co rzeczywiście jest kamieniem lub żwirem, a co piaskiem. Bo wbrew pozorom to nie zawsze musi być takie oczywiste.

    • Tak to prawda. Czasami można się zagubić i dopiero po jakimś czasie zdać sobie sprawę, że coś było jednak kamieniem.

  • Historia, wybacz, znana 😉 Jednak nikt nie dodaje najważniejszego do niej: „Zważajcie przede wszystkim na kamienie – one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.”

    • Różne wersje tej historii krążą po świecie. Ta została trochę przeze mnie podrasowana. Tak szczerze to od czasu do czasu lubię przeczytać ją jeszcze raz, by przypomnieć sobie jak mam określać priorytety w moim życiu.

      • Mnie najbardziej spodobał się u Ciebie to co zacytowałam. Najważniejsze są kamienie, reszta się sama rozsypie.

  • Priorytety. Też uważam ,że okreśłenie priorytetów nie tylko w grafiku ,na najbliższy dzień czy na najbliższy rok ale przede wszystkim określenie priorytetów życiowych to droga do osiągnięcia szczęśliwego życia

  • Julka

    Świetna historia! Zaciekawił mnie twój blog, będę wpadała częściej 🙂

  • Spodobała mi się ta historia. Myślę, że na długo ją zapamiętam 😀