Menu Zamknij

Malarstwo – Moja Pasja

malarstwo

Malarstwo – moja pasja!

Witam serdecznie wszystkich czytelników bloga „Marzenia w cele”. Nazywam się Justyna Wojnowska i jestem rodowitą poznanianką. Poza tym jestem malarką, która trochę podróżuje, często coś pisze i całkiem sporo fotografuje. Staram się moją pasję, jaką jest malarstwo, połączyć z pozostałymi zainteresowaniami i tak powstał projekt, który obecnie pochłania całą moją uwagę… ale zacznijmy od początku.

malarstwo

Czym dla mnie jest pasja?

 

Ponieważ ma to być tekst poświęcony mojej pasji, muszę najpierw uściślić, jak rozumiem to słowo. Chcę też podkreślić, że to moja subiektywna ocena i śmiało możecie się z nią nie zgadzać. Dla mnie pasja to coś więcej niż hobby. Coś więcej niż jedna z pozycji na długiej liście zainteresowań. Interesuje mnie wiele rzeczy i zajmuję się nimi z różną częstotliwością, ale malowanie jest na pierwszym planie i wiem, że jest to coś, z czego nigdy nie zrezygnuję.

Cykl artykułów ,,Jak znaleźć pasję”

Ten artykuł jest częścią cyklu ,,Jak znaleźć pasję?”. Artykuły możesz czytać niezależnie od siebie ponieważ dotyczą różnych obszarów, ale jeśli chcesz osiągnąć najlepsze rezultaty to zalecam Ci zacząć od pierwszego artykułu. Na cykl ,,Jak znaleźć pasję?” składają się:

1. Czy w Twoim życiu jest obecna pasja?

2. Moje pasje:

    2.1 Smoothie dla początkujących. Wszystko co powinieneś wiedzieć o robieniu Smoothie.

3. Misja pasja. Jak znaleźć pasję?

4. Pasje innych:

    4.1 Moja pasja – Malarstwo.

Kolejne artykuły będą pojawiały się systematycznie. Jestem pewien, że dzięki nim uda Ci się znaleźć Twoją pasję!

Uwielbiam czytać, pisać i fotografować. Potrafię również całkiem nieźle gotować. Ale gdybym z jakiegoś powodu nie mogła robić którejś z tych rzeczy, jakoś bym to przeżyła (pod warunkiem, że ktoś zająłby się gotowaniem). Gdybym jednak musiała zrezygnować z malarstwa, chyba nie umiałabym się z tym pogodzić. Ze względu na zdrowie, musiałam już porzucić malarstwo olejne, co było dla mnie bardzo trudne, ale znalazłam inne techniki, mniej szkodliwe dla zdrowia i maluję dalej.

 

Jak to się zaczęło?

 

malarstwoLubiłam rysować odkąd byłam w stanie utrzymać w małej rączce kredkę świecową. Podobno w wieku trzech lat narysowałam kota, który zadziwił przedszkolankę. W podstawówce trafiłam na wyjątkowego nauczyciela plastyki, pana Zbyszka Okopskiego, dzięki któremu zainteresowałam się malarstwem i zaczęłam kopiować obrazy Vincenta van Gogha i Wojciecha Kossaka. Dzięki temu bez problemów zdałam do Liceum Plastycznego w Poznaniu.

Na Akademię Sztuk Pięknych (teraz zwaną Uniwersytetem Artystycznym) nawet nie próbowałam się dostać, z różnych powodów, nad którymi nie chcę się tutaj rozwodzić, bo o tym mógłby być osobny tekst. Nigdy jednak nie przestałam malować. Początkowo były to kopie innych prac, dzięki czemu opanowałam różne techniki i doskonaliłam warsztat, bo w liceum udało mi się opanować tylko podstawy podstaw. Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie lubiłam robić tego co mi każą więc zadane tematy odrabiałam na przysłowiowym kolanie. Poza tym okres buntu nie sprzyja systematycznej pracy. Już będąc na studiach (historia sztuki) pracowałam w firmie, gdzie projektowałam i malowałam, według gotowych projektów, kartki okolicznościowe. Przez dwa lata, wspólnie z koleżanką, prowadziłam pracownię artystyczną. Później sama założyłam działalność gospodarczą i nawet sprzedawałam sporo rysunków i obrazów, ale ogromna większość z nich była malowana na zamówienie lub pod gust klientów. Nie miało to wiele wspólnego z pasją. Dlatego postanowiłam zamknąć firmę i pójść do pracy, a w chwilach wolnych od pracy malować to, na co mam ochotę.

Wierna pasji, nie szukałam pracy w branży odzieżowej, spożywczej czy też gastronomicznej, choć mam na koncie półroczny epizod w barze studenckim. Na szczęście udało mi się zahaczyć w sklepie dla artystów, gdzie spędziłam dwa lata. Prawie z niego nie wychodziłam, więc pasja została trochę zaniedbana, ale za to dowiedziałam się więcej niż bym chciała o wszelkich możliwych akcesoriach, niezbędnych do uprawiania sztuki. Teraz pracuję w sklepie z antykami przez trzy lub cztery dni w tygodniu, a pozostały czas poświęcam swojej pasji i zainteresowaniom.

 

Dlaczego akurat malarstwo?

 

malarstwo

Od dawna wiedziałam, że swoje życie pragnę związać ze sztuką, ale początki nie były łatwe. Jeśli ktoś przejawia pasję do liczb, albo do nauki na pamięć kodeksu prawa, to na ogół otoczenie nie ma nic przeciwko. A jeśli ktoś maluje? Owszem, rodzice chwalą się wśród znajomych, że mają zdolne dziecko, ale nie zachęcają przesadnie i mają nadzieję, że to tylko hobby, a nie ścieżka kariery. Przecież na tym nie da się zarobić… a poza tym wszyscy artyści to narkomani (to oczywiście cytat, a nie moja opinia).

Jednak byłam uparta i wiedziałam, że tego właśnie chcę. Powodów jest wiele. Przede wszystkim malarstwo to zajęcie, które nigdy mi się nie znudzi, ponieważ technik i tematów jest niezliczona ilość, a każdy nowy obraz to nowa przygoda. Poza tym podoba mi się utrwalanie rzeczywistości, wspomnień i wrażeń z podróży za pomocą szkiców i obrazów, bo fotografia nie daje mi tyle satysfakcji i możliwości… a raczej daje możliwości zupełnie innego rodzaju.

Dzięki szkicom z natury więcej zostaje w mojej głowie, a nie tylko na karcie pamięci i dysku komputera. Istotne też jest, że w trakcie malowania nie myślę o innych rzeczach, tylko skupiam się na światłocieniu, doborze barw i tego typu „problemach”. Świetny sposób na relaks. Przynajmniej dla mnie. Do tego efekt moich starań, czyli skończony obraz lub rysunek, może sprawić komuś przyjemność, przenieść go do mojego świata i pokazać coś, czego normalnie by nie zobaczył. Moje prace są już w bardzo wielu miejscach i mam niezbite dowody na to, że przynoszą radość swoim właścicielom. To chyba ważne dla każdego twórcy, niezależnie od materii, w której tworzy.

 

Czy malarstwo może stać się również Twoją pasją?

 

Jeżeli zdołałam Cię choć trochę zainteresować tym tematem i myślisz już o zakupie farb i pędzli, muszę wspomnieć o rzeczy, która jest istotna w każdej pasji. O ciężkiej pracy. Malowanie jest dla mnie zajęciem odprężającym, ponieważ zajmuję się tym od dawna i moje umiejętności pozwalają mi na swobodne operowanie różnymi technikami i skupieniu się na tym co chcę namalować, a nie jak to zrobić.

Na samym początku nic nie wychodzi tak, jakbyśmy tego chcieli. Dużo ludzi zraża się na tym etapie, bo oczekują od razu powalających efektów, a tu… niestety. Koń wygląda jak kulawa krowa, a portretowana dziewczyna ma rozbieżnego zeza i karnację zombie. Jedni opanują te podstawy szybciej, inni wolniej, a jeszcze inni wcale. Oczywiście każdy ma zupełnie inne predyspozycje, zainteresowania i pomysły. Nie każdy też jest wobec siebie krytyczny (tak jak ja) i namalowanie kulawej krowy na szmaragdowozielonej łące w zupełności mu wystarcza.002-min

Nawet na uczelniach artystycznych nie uczą porządnie warsztatu, więc może nie bądźmy zbyt wymagający. Są artyści robiący międzynarodową karierę, którzy nawet nie próbowali malować konia. Teraz takie malarstwo jest passé. Mimo to uważam, że nawet jeśli ktoś chce malować abstrakcje, musi zacząć od tradycyjnego malarstwa. Szkice postaci za pomocą tuszu i piórka, które zachwycają prostotą, są oparte na znajomości anatomii, a akwarelowe pejzaże namalowane za pomocą kilku plam, opierają się na wiedzy o barwach i właściwościach farb, pędzli i papieru.

Jeśli więc patrzysz krytycznie na swoje dokonania, to pierwsze malarskie próby mogą Cię rozczarować. Jeśli w dodatku zaczniesz porównywać te swoje próby z pracami artystów o dużym dorobku, to jesteś spalony w blokach już na starcie. Warto próbować różnych rzeczy, żeby znaleźć to, co sprawia nam największą radość i poczucie spełnienia, ale nie oszukujmy się. Każde, nawet najbardziej prozaiczne zajęcie, niezależnie od tego czy jest to szydełkowanie, malowanie, gotowanie, czy sprzątanie, wymaga praktyki. Jeżeli więc jesteście na etapie szukania pasji, nie zrażajcie się na początku drogi. Jeśli dasz sobie czas, być może odkryjesz rzeczy, o których Ci się nie śniło.

 

Dobrze jest mieć pasję. Ale co z nią zrobić?

malarstwoMimo, że maluję od tak dawna, ciągle mam wrażenie, że jestem na początku drogi, że przeszłam już całkiem spory kawałek i poczyniłam ogromne postępy, ale tak naprawdę jeszcze wszystko przede mną. Dopiero od roku poświęcam malarstwu tyle czasu ile bym chciała i realizuję swoje pomysły w tempie, jakie mi odpowiada.

Trudno w kilku słowach opowiedzieć o tematach, które pojawiają się na moich obrazach. W tej chwili skupiam się na subiektywnie odczuwanej historii ludzi i miejsc, czyli w dużym uproszczeniu maluję dużo architektury i portretów 😉 Przełomowym momentem była dla mnie pierwsza wizyta we Włoszech. Nie bez powodu artyści ze wszystkich zakątków świata, od wielu stuleci, pielgrzymują do tego kraju. Znalazłam tam kopalnię tematów malarskich, cudowny klimat, jedzenie i wspaniałych ludzi. Starałam się to wszystko uchwycić w moich szkicach i fotografiach, a teraz jestem w trakcie malowania obrazów i przygotowywania wystawy, która odbędzie się 6 maja w Poznaniu.

Będzie to wystawa w całości poświęcona Italii. Podróżując po tym kraju przemieszczam się wraz z moim towarzyszem, komunikacją miejską i szukam małych miejscowości z niepowtarzalnym, włoskim klimatem. Byliśmy oczywiście również w dużych miastach, takich jak Rzym, Florencja, Wenecja i Mediolan, ale największe wrażenie zrobiły na nas takie miejscowości jak Pitigliano, Pienza czy Lecco. W wyniku ilości i intensywności tych wrażeń, postanowiłam założyć blog, na którym początkowo pisałam tylko o podróżach do Włoch, ale stopniowo zaczęłam publikować teksty o technikach malarskich i swoje szkice z podróży.

Bardzo chciałabym dzielić się moją wiedzą o malarstwie i o miejscach, które odkryłam we Włoszech, a jedno z drugim można znakomicie połączyć… nie tylko na blogu. Moim marzeniem… a właściwie celem, jest organizowanie plenerów malarskich we Włoszech. Za dwa miesiące jadę do pewnej miejscowości na rekonesans. Jeśli wszystko ułoży się po mojej myśli jesienią odbędzie się pierwszy taki plener. Czy to pomysł na biznes? Na razie to za dużo powiedziane. Na razie jest to pomysł na dzielenie się pasją w pięknych okolicznościach przyrody. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.

 

Zainteresowałam Cię? Wpadnij do mnie!

 

Jeśli chcesz zobaczyć więcej moich prac, albo poczytać o Włoszech i obejrzeć piękne zdjęcia z miejsc, do których rzadko docierają turyści, zapraszam na blog sketchesoftravel. Są tam również adresy moich stron na Facebooku i Instagramie. Będę tam na bieżąco informować o zbliżającej się wystawie i planowanej podróży do Włoch. A jeśli masz jakiekolwiek pytania, na przykład związane z malarstwem, pisz śmiało! Na wszystkie odpowiem 🙂  

Daj sobie pomóc – messengerowe wyzwanie ,,14 dni do zrealizowania własnego celu”

Jeśli chcesz sprawić by ten rok był wyjątkowy i by był, jak żaden poprzedni, to musisz dodać coś nowego do swojego planowania i spróbować czegoś, czego do tej pory nie robiłaś. Inaczej efekty będziesz miała takie same, jak co roku. Dlatego zapisz się na bezpłatne wyzwanie ,,14 dni do zrealizowania własnego celu”.

Wyzwanie jest przeniesieniem teorii realizowania celów do życiowej praktyki. Będziesz codziennie dostawał/a krótką wiadomość na facebooku z jakąś wskazówką odnośnie realizowania celów, działania, motywowania się i jednocześnie dostaniesz kopa w tyłek do działania.

marzeniawcele

Powiązane Wpisy

Dobra treść? Daj like'a :-)

Przeczytaj poprzedni wpis:
jak znaleźć pasję
Misja pasja. Jak znaleźć pasję?

Misja pasja. Jak znaleźć pasję?   W poprzednim artykule ,,Czy w Twoim życiu obecna jest pasja?” napisałem o tym, czym...

Zamknij