• Dla mnei najwazniejsze punkty to te dotyczace pieniedzy dokumentow bagazu oraz jezyka. Czasami jesli wyjezdzamy gdzies gdzie ang to 2-3 jezyk warto poznac podstawy glwonego. Pieniadze warto trzymac w roznyc hmiejscach. Udowodnione przez zlodzieji xD Tak smao zdjecia/paierowe sprawy. Czasami ratuja zycie 😀

  • Fajny pomysł z tym wykorzystaniem etui na kable 🙂
    A przy szukaniu biletów warto czyścić ciasteczka w przeglądarce 🙂

  • Kasia

    Genialne! Fajne patenty, zdjęcie plecaka i etui na okulary do przechowania kabli w 100% mnie przekonuje 😉 Wykorzystam przy najbliższej podróży 😀

  • O proszę, używam praktycznie 70% z tych hacków. 😀 Zawsze biorę też ze sobą laptopa, co budzi wielkie zdziwienie znajomych. A ja zawsze mam na nim po prostu jakiś film, artykuły pozapisywane w czytelnii, obrabiam zdjęcia czy piszę posta na bloga i nie czuję, że marnuję czas czekając na lotnisku, siedząc w kawiarnii, czy jadąc autobusem. Chociaż dwa tygodnie temu w Kopenhadze swojego półrocznego laptopa zalałam bezpowrotnie i teraz poważnie rozważam czy brać nowy sprzęt do Izraela za trzy tygodnie 😀 Mam po prostu talent do wpadek podczas wyjazdów 😀

    • Mam, to samo. ,,A po co Ci laptop? Będziesz pracował?” Mój lapek przetrwał takie rzeczy, że go podziwiam 🙂 Masz jakieś swoje hacki podróżnicze?

  • Iza Jurasik-Kamińska

    o proszę, nawet nie wiedziałam, że używam life hacków:) ja czasem mam kserówki dokumentów, oprócz mejla

  • Nie miałam pojęcia o darmowych walking tourach, dzięki. W grudniu wybieram się za granicę, więc idealnie trafiłeś z informacją. 😉

    Jeśli chodzi o podróżnicze lifehacki, polecam też uważać na kantory. Niektóre pobierają prowizję (o której informują cię, gdy położysz pieniądze na ladzie, śmieszki) i można stracić dużą część kasy, którą chcesz wymienić. W ten sposób, dzięki własnej błyskotliwej inteligencji, wspomogłam jeden z czeskich kantorów jakimiś 50 koronami. Naprawdę świetna sprawa, dlatego warto zawsze zapytać o „commission”.

    • Koniecznie się wybierz. To naprawdę fajny (i tani) sposób na zwiedzenie miasta i poznanie jego historii 🙂

      To dlatego kantory mają commision free! A tyle czasu się nad tym zastanawiałem. Dzięki opowieść. Rozwiązałaś kwestię nad którą myślałem od dawna 🙂

  • Świetne porady! Szczególnie podpinamy się pod tym szukaniem biletów w trybie incognito. Linie lotnicze lubią nas naciągać. Szczególnie te tanie. Co ciekawe, gdy szuka się biletów z vpnem to można trafić na tańsze bilety (na tej samej trasie) w zależności od tego, skąd się logujemy.

  • Moją koleżankę uratowało kiedyś to, że kilka miesięcy przed podróżą załatwiała mieszkanie i wysyłała skan dowodu osobistego mailem. Gdyby nie to, zostałaby na zawsze w Porto. Także kopie dokumentów – ważna sprawa 😉

    • Podoba mi się dramaturgia tego komentarza 😛 Bardzo ważna. Chociaż ja mam szczęscie i mi jedyne, co zgineło to koszulka i spodenki, w ciągu tych wielu podrózy 🙂 Masz jakieś swoje hacki podróżnicze?

      • Teraz dramaturgie to taki mały uśmiech, ale wtedy naprawdę było strasznie 😀 mój hack – nigdy nie biorę walizki jako podręcznego do samolotu. Bo plecak zawsze da się upchnąć albo ubrać jego zawartość na siebie. A walizka, jak przekroczy rozmiar, to kanał 😉

    • Na zawsze?! Mocna dramaturgia <3

  • Magdalena Chojnacka

    Świetny, przydatny tekst, ląduje w ulubionych 😉

  • Dobre to! Serio. Czasem oczywiste oczywistości, ale człowiek jakoś o tym nie myśli, a tu pięknie spisane. Zapisuję, wrócę kiedyś 🙂

  • Justpoint Ofview

    Bardzo przydatne wskazówki! 🙂

  • Wszystko się przyda, dokumenty i odpowiednie zabezpieczenie do podstaw 🙂

  • Grafy w podróży

    Hitchwiki- lecę dokładnie bejrzec. bo nie zainteresowałeś, a nie znałem.

  • Monika Wysocka

    Mogę się spokojnie podpisać pod większością Twoich porad. Też zawsze przesyłam sobie bilety na maila i staramy się brać miejsca przy wyjściach ewakuacyjnych w samolocie. No i nie mogłabym nie odnieść się do ostatniego punktu. Angielski – koniecznie! Akurat uczę angielskiego więc ten punkt jest mi wybitnie bliski. 🙂

  • Beata |podrozezmysza.com

    Wpis rewelacja! Stosujemy wiele z tych hacków i faktycznie działają i ułatwiają wiele spraw. Ja osobiście wolę miejsce w samym tyle samolotu bo szczerze nienawidzę dzieci, które kopią w oparcie fotela na którym siedzę. Poza tym czasem wolę zamiast nosić na plecach ciężary zabrać ze sobą więcej gotówki i np kosmetyki kupić na miejscu. Pozdrawiam!

    • Haha, ja też. Dzieciaki w samolocie są najgorsze! Ale z cieżąrami się nie zgodzę 😛

      Podrzucisz jakieś swoje hacki podróznicze? 🙂

  • Przydatne hacki, jeszcze nie miałam okazji podróżować samolotem – samochodem wiadomo, to inaczej wygląda. Na pewno mi się ta wiedza w przyszłości przyda bo planuję, więc dziękuję! 🙂

  • Marek Minimalista

    Zawsze robię listę rzeczy do zabrania czy to na dalszą czy na bliższą podróż, jak i wyjazd na weekend jak i na dłużej. Zawsze się sprawdza 🙂

  • O punktach 11, 12 i 13 nawet bym nie pomyslala, dzieki! 🙂 W ogole wszystkie punkty są świetne. A co do ostatniego… angielski jest moją pieta achillesowa i przez niego mam najwieksza bariere przed zagranicznymi podrozami…

    • Dzięki 🙂 Tak naprawdę nie trzeba go znać żeby podrózować, ale mocno się przydaje. Spróbuj kiedyś wyjechać i zobaczysz jak znacznie większą motywację będziesz miała po powrocie do nauki 🙂

  • Ceny biletów, które wzrastają przy powtórnej wizycie na stronie, można zresetować do ceny podstawowej, kasując ciasteczka przeglądarki. 🙂

  • Agnieszka Legat

    Podoba mi się patent z ładowarkami w etui na okulary. Jak to jest, że te kable zawsze się tak plączą i nigdy nie da się ich znaleźć, kiedy są potrzebne? 😉

  • naklejka „fragile” – genialne! I zdjęcie plecaka też dobre, następnym razem zrobię obie rzeczy, dzięki!