Menu Zamknij

Działo się! Czyli, co robiłem w 2017?

2017
Cześć,

Koniec roku to naturalny okres do tworzenia pewnych podsumowań, myślenia o tym, co ważnego wydarzyło się przez ostatni rok w naszym życiu oraz jeszcze nieśmiałego wybiegania myślą w przyszłość, ku Nowemu Rokowi. Ku nowym szansom.

Dla mnie koniec roku to czas, podczas którego sprawdzam, jakie cele zrealizowałem, a jaki nie udało mi zrealizować, podsumowuję swój budżet domowy (wpis – mój budżet domowy, czyli dziwna struktura moich wydatków) i myślę nad tym, czy dany rok wniósł coś pozytywnego do mojego życia. Czy dobrze go przeżyłem i czy jestem z siebie zadowolony.

Powiem Wam, że rok 2017 był jak do tej pory najlepszym rokiem mojego życia. Dużo się działo. Oj dużo…

O ile w 2016 r. moje działania były skupione wokół odbudowywania siebie, poznawania nowych znajomych i przyjaciół oraz na poszukiwaniu odpowiedzi na pytania: kim jestem, co lubię robić i czego tak naprawdę chcę od życia, to w 2017 już te odpowiedzi znalazłem.

Moje wcześniejsze poszukiwania zaprocentowały i sprawiły, że dzisiaj z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że nigdy w życiu nie byłem tak szczęśliwszy. Te szczęście zbudowałem nie tylko wokół rzeczy, które były spektakularne, ale również wokół tych drobnych elementów życia.

Co zrobiłem w 2017 roku?

#1 Podróże

Zacznijmy od tego, że podróżowałem. Sporo 🙂

Najpierw na początku roku była podróż do Wilna, o której prawie zapomniałem! W grudniu kupiłem bilety za 24 zł i całkowicie o nich zapomniałem. Na szczęście szukałem czegoś na swojej poczcie i bam… znalazłem bilety na następny weekend 😀

A to parę zdjęć z Wilna:

Kolejną wyprawą w tym roku była bardzo spontaniczna podróż na Majorkę.

Wyobraźcie sobie, że dzwoni do Was przyjaciółka i mówi:

– Są tanie bilety na Majorkę w przyszłym tygodniu i szukamy jeszcze jednej osoby. Lecisz?

– Jeszcze się pytasz?!

Następnego dnia już byłem spakowany i gotowy do drogi.

Oto parę zdjęć z tego wyjazdu:

Zaraz po Majorce był London trip.

To również był mały spontan. Siedzieliśmy w gronie znajomych i mówiliśmy o Autostop Race, aż w pewnym momencie moja przyjaciółka (inna, żeby nie było) wypaliła:

– Dawid, a może my znajdziemy jakieś tanie loty i polecimy gdzieś?

Mnie do takich wypadów długo nie trzeba przekonywać 😛

Tak, oto poleciałem na mały wypad do Londynu. Zawsze bardzo chciałem go zobaczyć. To była bardzo intensywna podróż i jej wyniki macie poniżej:

Kolejna podróż była już bardziej swojska, bo w polskie Karkonosze.

Mówiłem Wam już, że ja baaaaaaaardzo lubię długie spacery i góry? Ta podróż była ich pełna. Zobaczcie sami:

Na koniec wisienka na torcie: Eurotrip Południowy-Wschód.

Tutaj było już trochę trudniej – nie mogłem znaleźć nikogo, kto zaakceptowałby mój hardcorowy sposób podróżowania na Eurotripach, i który chciałby ze mną pojechać.

Chyba nikt już nie chce podróżować autostopem, spać pod namiotem w jakiejś dziczy i bardzo intensywnie zwiedzać 🙁

Wykorzystałem więc, moją ostatnią deskę ratunku i postanowiłem poszukać tej osoby na facebooku. Odezwał się kumpel, kumpla kumpla i powiedział, że on wraz z 10 innymi osobami jedzie na podobnego tripa, co ja, ale jeżeli chcę to muszę się szybko decydować. Za dwie godziny kupują bilety.

Zgadniecie, co zrobiłem?

Tak. Zgodziłem się i przelałem pieniądze 😀 Czasami się zastanawiam: czy ja przypadkiem nie jestem bardziej szalony niż rozsądny…

Ale więcej o tym możecie przeczytać we wpisie – Nie mam z kim podróżować? Jak kogoś znaleźć?

Tym samym zwiedziłem kolejne kraje europejskie i moja lista państw europejskich, w których jeszcze nie byłem skurczyła się do 13. Mojej ulubionej liczby 🙂

#2 Studia

Pamiętacie, że w tym roku jeszcze byłem studentem? 😛

Drugi rok studiów magisterskich robiłem już z górki, niejako siłą rozpędu.

Pomimo studiowania dwóch kierunków i w związku z tym podwójnej sesji, radziłem sobie zdumiewająco dobrze:

Wszystko zdane w pierwszym terminie, a napisanie magisterek było prawie przyjemnością, bo pisałem na tematy, którymi jestem żywo zainteresowany:

– Modele funkcjonowania startupów,

– Strategie monetyzacji blogów.

Obie prace napisałem w dwa tygodnie i byłem z tego, tak zadowolony, że nawet napisałem wpis pt ,,Jak napisać pracę dyplową, którą obronisz na 5?”

W tym roku obroniłem się na obu tych kierunkach i po 6 latach przestałem być studentem. Jestem nim tylko mentalnie 😛

Na zdjęciu niżej możesz zobaczyć dwóch moich promotorów ze studiów licencjackich i magisterskich 🙂

2017

#3 Pasje i zainteresowania

Moje życie jest wypełnione po brzegi właśnie przez to, że mam za dużo zainteresowań. Mam przyjaciela (uwaga link do jego bloga), który regularnie mi powtarza, że on wolałby umrzeć niż robić tyle rzeczy, co ja. A co robię?

Jestem adeptem szermierki historycznej

Uczę się walczyć zarówno mieczem długim jak i szablą. Szermierka to sport, który daje mi olbrzymią dawkę endorfin i adrenaliny. Zwłaszcza, gdy w grę zaczynają wchodzić stalowe miecze. Przed żelazem każdy czuje respekt.

Chodzę na siłownię – 2-3 treningi tygodniowo

Nigdy bym nie pomyślał, że będę regularnie ćwiczyć na siłowni, a jest ona teraz integralną częścią mojego tygodnia i nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.

Gotuję – zarówno sam jak i z przyjaciółmi

Kocham jeść i jako skutek uboczny mojej olbrzymiej i nieodwzajemnionej miłości do jedzenia, gotuję ciągle jakieś nowe i pyszne dania.

Dla mnie gotowanie to jedna z ulubionych form spędzania czasu z przyjaciółmi. Zwłaszcza, jak mogę wykraść ich sekretne przepisy 😀

Jeżdżę na rolkach – Nightskatingi i długi dystansemarzenia

W tym roku miałem cel zrobić 50 km na rolkach. Nie udało się, ale…

Zrobiłem 40 km. Było blisko?

Nowość – chodzę na imprezy techno

Nie macie pojęcia, ile razy się zarzekałem, że nigdy w życiu nie będę słuchać techna. To, że zacznę chodzić na imprezy, gdzie jest ono puszczane było prawie niemożliwe. A tu bum…

Pewnego razu na taką imprezę techno zabrał mnie mój przyjaciel i przepadłem. Wyobraźcie sobie, że nawet kupiłem już bilety na festiwal Audioriver 😀

Gdyby moje dawne wcielenie wiedziało, co ja wyprawiam, to umarłoby ze śmiechu. Jak ludzie potrafią się zmienić…

Co jakiś czas próbuję nowych rzeczy

W tym momencie, jeżeli ktoś mnie przekonuje, żeby spróbować czegoś nowego, to już się nie opieram. W ciągu ostatnich dwóch lat dowiedziałem się o sobie tyle nowych rzeczy, że nie boję się próbować i walczę ze swoimi uprzedzeniami. W końcu może się okazać, że mi się to spodoba.

Trochę tego jest, prawda?

Czasami czuję się przemęczony, ale zawsze jestem szczęśliwy. Takie rzeczy jak nauka walki mieczem długim czy szablą były moim marzeniem z dzieciństwa i sprawiają mi wiele frajdy.

#4 Dorosłe życie

Studia się skończyły i zostałem pozbawiony wyboru… Musiałem wskoczyć w dorosłość rękami i nogami. Ale powiem Wam, że stało się to jakoś bardzo płynnie. Prawie niezauważalnie. A to wszystko za sprawą tego, że znalazłem pracę, do której chodzę z przyjemnością

Pracuję w marketingu internetowym (moim hobby), z świetnymi ludźmi, z którymi nie tylko się świetnie pracuje, ale także rozmawia i imprezuje.

W dodatku w tej pracy mocno się rozwijam i uczę nowych rzeczy, które kiedyś mi się przydadzą w mojej działalności. Są też małe bonusy. Zobaczcie:

2017

Po prostu żyć nie umierać.

Kupiłem mieszkanie

Poza pracą, poczyniłem kolejny, tym razem duży skok w kierunku wolności finansowej i kupiłem swoje pierwsze mieszkanie inwestycyjne.

Jestem nim mega podekscytowany i nie mogę się doczekać, jak napiszę Wam na blogu, jakie są wyniki mojej inwestycji.

Rozwinąłem swojego bloga

W tym roku (nareszcie) udało mi się przekroczyć magiczną barierę 10 tys. unikalnych osób, które odwiedziły mojego bloga. Udało mi się ją przełamać już na samym początku tego roku.

Sporo z Was szuka u mnie informacji jak najlepiej zabrać się za postanowienia noworoczne i na tym blogu znajdziecie na ten temat mnóstwo porad. A nawet możecie pobrać specjalnego ebooka o tym jak zrealizować swoje postanowienia noworoczne i nie tylko 🙂

marzeniawcele

Koniec końców

Rok 2017 był dla mnie pięknym okresem, w którym rozwijałem swoje pasje, nowe przyjaźnie się scementowały, przeżyłem mnóstwo wspaniałych przygód (o niektórych już opowiadałem) i… dorosłem.

Dzięki temu, że wypełniam swoje życie małymi rzeczami, które sprawiają mi przyjemność, udało mi się w nim też osiągnąć długoterminowe poczucie szczęścia. To był naprawdę wspaniały rok.

Ale, ale…

Przychodzi rok 2018 i czas zrobić w swoim życiu porządki. Sam uważam, że 2018 r. będzie jeszcze lepszy niż poprzednie. Zobaczycie!

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis i uważasz, że na to zasługuje, to bardzo byś mi pomógł, gdybyś dał mu like lub udostępnił.

Dodatkowo, jeżeli nie zrobiłeś tego jeszcze to zapisz się na fanpage’a Marzenia w cele (uwaga link). Dostaniesz ode mnie bezpłatnie ebooka ,,Jak wreszcie zrealizować swoje cele. Skuteczna metoda” . Wystarczy, że napiszesz do mnie wiadomość na facebooku 🙂

Daj sobie pomóc – messengerowe wyzwanie ,,14 dni do zrealizowania własnego celu”

Jeśli chcesz sprawić by ten rok był wyjątkowy i by był, jak żaden poprzedni, to musisz dodać coś nowego do swojego planowania i spróbować czegoś, czego do tej pory nie robiłaś. Inaczej efekty będziesz miała takie same, jak co roku. Dlatego zapisz się na bezpłatne wyzwanie ,,14 dni do zrealizowania własnego celu”.

Wyzwanie jest przeniesieniem teorii realizowania celów do życiowej praktyki. Będziesz codziennie dostawał/a krótką wiadomość na facebooku z jakąś wskazówką odnośnie realizowania celów, działania, motywowania się i jednocześnie dostaniesz kopa w tyłek do działania.

marzeniawcele

Powiązane Wpisy

Dobra treść? Daj like'a :-)

Przeczytaj poprzedni wpis:
budzet
Na co wydaję pieniądzę? – dziwna struktura moich wydatków

Cześć, Pewnie wiesz już, że finanse (zwłaszcza finanse osobiste), to jedno z moich większych zainteresowań. Od małego byłem ,,rodzinnym bankierem”...

Zamknij