• Wpis prosty jasny i przejrzysty. Od razu wiadomo na czym polega produktywnosc zwlaszcza ze wielu o niej pisze i czasami sa ciekawe kwiatki 😀

  • Zgadzam się w całej rozciągłości. Nie ciężej, nie więcej, ale mądrzej. Wiele osób w pogoni za pieniędzmi pracuje więcej, a efektów specjalnie nie widać. Bo może to nie ten kierunek. Może dałoby się wręcz mniej, ale w inny sposób, a efekt byłby lepszy.

  • Ewa

    Takie wpisy lubię najbardziej – krótko, zwięźle i na temat 😉

  • Zgadzam się z Twoim postem, nie ważne jest, aby szybko pracować, ale aby wybrać najistotniejsze zadania, które owocują właściwymi afektami dla danego projektu. Pracowałam w firmach, które skupiały się na rzeczach mało istotnych, bo „tak się robiło zawsze” zabijając przestrzeń przeznaczoną na kreatywność i innowacje. A szkoda!

    • To właśnie jest najgorsze- jak się zabija kreatywność i powtarza bezsensowne schematy. Masz jakieś swoje patenty na bycie produktywną?

  • Szaman Shamansky

    To teraz jeszcze napisz JAK być bardziej produktywnym 😉

  • Ciekawy artykuł. Pozdrawiam! 😀

  • Kamila

    Kurcze, lubię sposób w jaki piszesz. Bardzo łatwo zweryfikować swoją prace. Wrócę tu na nastepny post

  • Globfoterka

    Chciałabym wypracować sobie skuteczny plan, który zwiększyłby moją produktywność. Jestem dość chaotyczna i zazwyczaj rzucam się na wszystko, zamiast robić stopniowo, a pewnie.

    • Mi najbardziej się sprawdza wypisywanie pod koniec dnia najważniejszego zadania zadania na jutro. Warto zacząć od jednego, a z czasem zwiększać 🙂

  • Edyta Stępień

    W moim poprzednim miejscu pracy, mieliśmy tablicę wyników, a w jej centrum cytat „work smarter, not harder” i ja zgadzam się z tym w 100%

  • Moja podstawowa zasada 🙂 Nigdy nie byłam fanką ciężkiej pracy dla pracy. Inna rzecz, że coś ostatnio pomieszałam z priorytetami i wyniki poleciały mi w dół, ale chyba już zdiagnozowałam problem i będę nad nim pracować 🙂

    • To życzę polepszenia wyników 🙂 Masz jakieś swoje patenty na bycie produktywną?

      • Przede wszystkim spisywanie sobie listy zadań na początku dnia, częste mówienie „nie” 😉 i wyłączone powiadomienia maila 🙂

  • W wielu korporacjach ludzie sami siebie nakręcają – ilość nadgodzin, obowiązków i projektów nad którymi pracujemy staje się specyficznym „statusem społecznym”. Jeśli ktoś robi więcej (albo ma więcej na głowie) ten jest ważniejszy.
    W japońskich korporacjach podobno dochodzi do tego, że osoby zasypiające przy biurku uważane są za wzorowych pracowników – musieli przecież długo i ciężko pracować…

    • Teraz to trochę przerabiam 😛 Na szczęścia moja firma dba o to, by wszyscy wychodzili o czasie 🙂

      W Japonii jeżeli chodzi o godziny pracy to w ogóle jest patologia. Oni tam mają duży odsetek śmierci z przepracowania.

  • Jeśli praca sprawia mi wiele trudności, to oznaka, że powinnam coś usprawnić w jej organizacji. 🙂

  • Masz dużo racji. Lepiej pracować swoim tempem, bez pośpiechu bo wtedy będziesz robić drugi raz przez małe błędy. Na spokojnie najlepiej i z myśleniem.

  • Pingback: ()