• Michalina Walas

    systematyczność i konsekwencja to dwie niezbędne do tego cechy…czasem brakuje jednej, czasem obydwu, i zapewne stąd tak ciężko jest osiągnąć tę wolność finansową…bardzo ciekawy tekst, z przyjemnością czytałam 🙂

  • Wolność finansowa nie jest popularna bo błędnie kojarzymy etat z bezpieczeństwem. A przecież tak jak napisałeś, pracę można stracić w każdej chwili. Myślę, że tutaj potrzebna jest zmiana w sposobie myślenia o tym jak powinno się „zaplanować życie” – schemat studia –> praca –> emerytura nie tylko nie jest jedyną opcją, ale też może się okazać zwyczajnie złym wyborem, który nigdy nie umożliwi nam życia na zadowalającym poziomie.

    Poza tym nasunęła mi się refleksja, że często ci, którzy dużo posiadają, o wiele bardziej się o to co mają boją, więc nigdy nie są w stanie uwolnić się od pracy w tradycyjnym wymiarze.

  • bardzo interesujący wpis. do tej pory miałam dość mgliste pojęcie wolności finansowej. dzięki!

  • Dla mnie to artykuł,który potwierdza moją wiarę w to, że nie bogactwem stoi świat. Ciekawa jestem Twojego dalszego planu na osiągnięcie wolności finansowej. Przyda mi się. Pozdrawiam

    • Zgadzam się. Im jestem starszy tym bardziej dostrzegam, że w życiu najważniejsi są ludzie. Jeżeli jesteś bogaty, ale nie masz nikogo bliskiego to nigdy nie będziesz szczęśliwy.

  • Coś czuję, że jeśli sam o tą wolność finansową nie zadbam, to ona niestety do mnie nie przyjdzie. Teoretycznie jest choć takiego jak emerytura, ale nie jestem pewien, czy ona dzisiaj się z tą wolnością finansową rzeczywiście łączy.

    • Osiągnięcie wolności finansowej to najtrudniejszy cel z jakim przyszło mi się do tej pory zmierzyć i widzę, że bez konsekwentnego działania się nie obędzie. Ja osobiście nie wierzę w emerytury bo zanim ja będę w odpowiednim wieku to ten system pewnie zostanie już zlikwidowany.

  • Bardzo interesujący post. Pozdrawiam !

  • Bardzo fajny post:). Niestety większość ludzi, których znam nie ma pojęcia, co to znaczy wolność finansowa i rzeczywiście każdemu się to kojarzy z wystawnym stylem życia. A tak jak napisałeś, to zupełnie co innego. Temat staje się modny, wiec może w końcu wszyscy zaczną bardziej świadomie podchodzić do zarabiania i oszczędzania, bo jak słyszę tekst, że „państwo ma coś zapewnić”, to śmiać mi się chce. Ten kto liczy na emeryturę państwową, mocno się rozczaruje. Sami musimy zadbać o zapewnienie sobie godziwej starości. Pozdrawiam, Renata

  • Ula z prostoofinansach

    Fajnie, że tutaj trafiłam. Cieszą mnie miejsca w sieci, które za cel stawiają sobie własny i czytających rozwój. A najbardziej bliskie mi są oczywiście tematy finansowe 🙂 pozdrawiam

  • Moją wolność finansową ograniczają dzieciaki 😉 naprawdę fajny i pomocny tekst!

  • Ma to sens:) fajny artykuł, daje do myślenia:)

  • JA się już jakiś czas temu dowiedziałam co to wolność finansowa. Oczywiście dzięki Michałowi Szafrańskiemu. Mam nadzieję, że uda mi się ją osiągnąć.

    • Zgadzam się całkowicie! Michał Szafrański wykonuje naprawdę niesamowitą robotę jeżeli chodzi o propagowanie idei finansów osobistych.

  • Czyli muszę jeszcze kilka książek napisać… 😉
    Ciekawy artykuł, czekam na kolejne z cyklu. Pozdrawiam!

  • Bardzo mi się podoba Twoja definicja wolności finansowej:). Na pewno będę śledzić ten cykl, może i mi kiedyś uda się osiągnąć taką wolność, kto wie:).

  • O wolności finansowej łatwo pisać, gorzej wdrażać nie jest to takie proste jakby się wydawało, do tego potrzeba niesamowitej odwagi, determinacji, wiary, umiejętności radzenia sobie z przeszkodami bo to nie jest niestety droga usłana różami…

    • Tak jak napisałem. Wolność finansowa jest olbrzymim wyzwaniem i tylko Ci, którzy dostosują do niej swój styl życia będą mieli szanse by ją osiągnąć.

  • Dana

    Niezłe porady.

  • Klasyczny błąd, wydajemy ile zarabiamy. To wciąż ta pułapka, że chcemy więcej. Tutaj kłania się minimalizm:) Siegnę po książkę Kiyosakiego, bo brzmi zachęcająco. Może kiedyś dojdę w końcu do tej wolności.Byłoby pięknie:) Pozdrawiam

  • Mam tę książkę, kurzy się gdzieś na półce 😉 Najwyższa pora po nią sięgnąć.
    pozdrawiam serdecznie!

  • Bardzo ciekawy artykuł. Ja również nie miałam pojęcia o czymś takim jak wolność finansowa. Moim błędem jest dążenie do poprawy życia. Marzy mi się własne mieszkanie i to dla mnie byłoby drogą do wolności finansowej i wolności ogólnej 😉

  • Faktycznie, nie zmienianie trybu życia, kiedy zarabiamy więcej jest bardzo rozsądne. Jednak, tak czy inaczej trzeba dojść do momentu, kiedy masz zaspokojone wszystkie potrzeby i ma się z czego później odkładać.

  • AnetaNieZajac

    Wciąż muszę pracować, żeby się utrzymać, ale i tak uważam, że jestem w komfortowej sytuacji finansowej. Za co sobie samej mogę serdecznie podziękować.

  • Hej! Świetny artykuł 🙂 nareszcie ktoś odróżnia wolność finansową od bogactwa. Zauważyłam, że ludzie wiążą wolność finansową z wielką fortuną, przez co wydaje im się ona niezbyt realna i zbyt trudna to osiągnięcia. A przecież wcale tak nie jest. Wystarczy cel, dobry plan działań i działanie 🙂

  • z moich obserwacji wynika że jest kilka rodzajów ludzi. Część z nich to tacy którzy mają mentalność robotników. Są najszczęślwsi kiedy pokaże im się palcem co maja robić i o 16 mogą iść do domu. Nie maja marzeń, planów i pasji, więc jedynym sensem ich życia jest praca. Na emeryturze umierają
    Drudzy to tacy, którzy zostali stworzeni do zarządzania tymi pierwszymi. Oni zarabiają głową, pracę traktują jako dodatek do spokojnego życia bez fajerwerków ale z wolnością w sercu i głowie.
    Ani jedni ani drudzy nie są lepsi czy gorsi, każdy z nich bowiem realizuje swoje cele i możliwości. Nie kazdemu udaje sie zarobić i odłożyć duzo kasy. Niektórzy ciężko musza na to pracować, innym przychodzi łatwiej. Inni po prostu dziedziczą takie środki. I dobrze, niech mają. Ale ty na swoją przyszłość pracuj sam bo nikt inny za ciebei tego nie zrobi. To mówiłem ja, Harrold z bloga Harrold Kontra Świat zapraszam do mnie (harrold.com.pl)

  • Uświadomiłś mi, że należę do osób, które nie do końca rozumiały pojęcie „wolności finansowej”. Z teraźniejszą świadomością będzie mi na pewno łatwiej ją osiągnąć 😀
    Swoją drogą Kiyosaki to autorytet w tej dziedzinie, ostatnio Bączek także się na niego powoływał.

    • Heh, mam wrażenie, że wszystko związane z wolnością finsnową wychodzi od Kiyosaki’ego. Jak wcześniej rozumiałaś wolność finansową?

  • Bardzo mądry wpis. Postrzegałam wolność finansową właśnie tak jak opisujesz ją na początku. Twój wpis wiele wyjaśnia. Ja rok temu założyłam własną działalność finansową i według tego co napisałeś raczej żyję poniżej moich możliwości, ale wiem, że początki są zawsze trudne. A jak się mają oszczędności do wolności finansowej?

    • Dziękuję 🙂

      Oszczędności są bardzo ważne dla wolności finansowej i pełnią kilka funkcji. Mogą stać się bezpośrednio Twoim źródłem dochodu finansowego (odsetki z lokaty itd), lub też możesz za nie kupić aktywa, które pomogą Ci generować dochody pasywne (nieruchomości), czy też przydają się na start własnej firmy.

      Oszczędnośći także mocno wpływają na Twoje postrzeganie świata. Jeżeli je masz, jesteś w stanie podejmować większe ryzyko i wykorzytywać okazje.

      O to Ci chodziło czy miałaś jeszcze coś innego na myśli? 🙂

      • Tak, właśnie o to. Dzięki 🙂

  • Bardzo dobry i bardzo przydatny artykuł! A książka Roberta Kyiosaki to już chyba klasyk w tematyce finansów 🙂 Sama ją czytałam i niesamowicie mnie zainspirowała. Właśnie pomału zaczynam zapracowywać na późniejszą wolność finansową 🙂

    • Zdecydowanie klasyk. Jaki masz plan na wolność finansową? 🙂

      • Kilka źródeł dochodów: piszę teksty na zlecenie, jestem tłumaczem, udzielam korepetycji językowych (jestem filologiem), a niedługo razem z narzeczonym zakładam firmę. Oprócz tego mój narzeczony inwestuje na giełdzie, a że mamy już wspólny budżet, to tych źródeł dochodu trochę się zbiera 🙂