• Kiedys ktos powiedzial w jednym filmiku motywacyjnym jak ogladalem, ze najwieksza przeszkoda bedzie rodzina, najblizsi, dziewczyna, chlopak zeby mozna bylo osiagnac to co chcesz i to oni beda Cie odciagac. Z tym trzeba sie liczyc i cos w tym jest. Dlatego najpierw nalezy pomyslec o sobie (niestety).

  • Jarek Cieśla

    Rodzina jeśli wspiera to już mamy połowę problemu rozwiązanie i z takim wsparciem można wszystko osiągnąć. Ale jaka to rodzina jeśli nie pozwala robić to co ty chcesz?

    • Taka, która lubi jak wszystko jest bezpieczne i robione ,,normalnie” 😛 Ze mną już się przyzwyczaili, że robię co chcę 😀

  • Często jest tak, że to nie jest brak wsparcia, ale obawa bliskich. U mnie jest tak, że zazwyczaj rodzina czy znajomi proponują alternatywne rozwiązania do tych ekstremalnych, ale zawsze starają się wspierać i pomóc w realizacji celów.

    • Tak to prawda, ale w momencie, gdy Ty myślisz o założeniu własnej firmy to te obawy są strasznym obiciążeniem psychicznym. Dobrze, że później Cię wspierają 🙂

  • Och i ja to znam. Dokładnie robię jak Ty – robię swoje i udowaniam im, że miałam rację. Może i wypływa to z troski bliskich ale bywa dołujące dlatego trzeba mieć twardą skorupę i jak napisałeś – wierzyć w siebie. Dojście do tej prawdy trochę mi czasu zajęło.

  • Jedyna osoba, która ma mnie wspierać i wspiera to mąż 🙂 Serio, od dawna biorę odpowiedzialność za własne życie i nie wnikam, w zdanie innych, nawet jeśli to jest rodzina.

  • Ja starszym, nieinternetowym osobom w mojej rodzinie nie mówię, że prowadzę bloga oraz dodatkowo jeszcze jednego fanpage’a, bo wiem, że tego nie zrozumieją. A potem różne ciotki podają mi przepisy na kotlety mielone (nie jem mięsa), bo uważają, że zamierzam ograniczyć swoją egzystencję do wypełniania roli wzorowej pani domu, a później równie wzorowej matki, co jest w sumie… zabawne. Na pewno wolę to niż to, co bym miała, gdybym przyznała się do tego, że ogrom swojego czasu poświęcam prowadzeniu bloga.

  • Justyna | Mama Wie Wszystko

    Dużo prawdy w tym artykule. Warto wysłuchać najbliższych i robić swoje, choć czasami po wysłuchaniu „dobrych” rad jest to trudne 🙂

  • Daria Sanetra

    Bardzo prawdziwy i wartosciowy wpis! Duzo rpawdu jest w tym, ze to czesto wlasnie nasi bliscy nas nie wspieraja, ale zgadzam sie z Toba, ze w wiekszosci przypadkow to plynie tylko z ich dobrego serca, nie chca aby bylo nam zle. Tyle, ze nie moga patrzec na nasze marzenia i wybory zyciowe przez pryzmat wlasnych doswiadczen i upodoban zyciowych bo sa onne zupelnie inne niz nasze. Pozdrawiam, Daria x

  • Coś na ten temat wiem i z doświadczeia moge teraz powiedzieć, że warto walczyć o swoje. Rodzina krytykowała mój wybór kierunku studiów, styl życia, pracę wyjazdową… teraz trochę się zmieniło, bo udowodniłam, że wiem, co robię i sprawia mi to przyjemność.
    Co do wsparcia… Z rodziną bywa różnie, ale facet i przyjaciółka – zawsze wesprą i doradzą 🙂

  • Cenny wpis dla wielu osób. Warto pamiętać, że druga osoba ma prawo do swojego zdania – ale my również mamy prawo do własnych poglądów i przekonań. W ten sposób działa Komunikacja 50 na 50 – zaczynamy uświadamiać sobie, że każda z osób w relacji ma po 50% udziałów, i o ile nie ma zagrożenia dla żadnej ze stron, każdy ma prawo do swoich poglądów i podążania własną ścieżką 🙂 Zbudowanie własnej stabilnej sfery, z którą wchodzimy w relacje z bliskimi i innymi ludźmi zajmuje trochę czasu, ale naprawdę warto, bo to inwestycja na całe życie, Zapraszam też na moją stronę 🙂

  • Zamiast opowiadac o moich planach wole je realizowac. To najlepszy sposob na to zeby zamknąć usta tym, którzy próbują nas „ściagnac n ziemie”.