• Świadome odżywianie jest bardzo ważne. 🙂 Warto też sprawdzać etykiety żywności, którą kupujemy, bo czasem można się przerazić, gdy wgłębimy się w skład tego co jemy. 🙂

    • Ja przy wyborze nowych produktów zawsze sprawdzam etykiety. Nauczyłem się tego z programu ,,Wiem co jem” prowadzonym przez Panią Bosacką. Naprawdę genialny program 🙂

  • Adzik tworzy

    Ach, te studia… U mnie było zupełnie odwrotnie – pod koniec 1. roku schudłam ponad 6 kg od stresu związanego z nauką i lataniem z jednych zajęć na drugie (na początku roku akademickiego ważyłam 53 kg przy 160 cm wzrostu). Po 3 latach udało mi się przytyć „aż” 1,5 kg. A nie można o mnie powiedzieć, że jem mało i niezdrowo. 😉 Choroby objawiające się utratą wagi wykluczone, obecnie nie jestem już tak zabiegana i zestresowana jak wcześniej, a jednak ciężko mi dobić choćby do tych 50 kg wagi.
    Musiałabym chyba spróbować smoothie i… zagryzać je kebabem, może to coś pomoże. 😀

    • Widzę, że nie tylko ja mam problemy z przytyciem 😛 Na zwiększenie swojej wagi mam tak naprawdę tylko jedną radę i sam staram się do niej stosować: Jeść regularnie jak najwięcej posiłków. Podobno działa 🙂
      Myślę, że smoothie zagryzane kebabami też pomoże 😛

    • Możesz sróbować do smoothies dorzucić garść migdałów. Są zdrowe, odkwaszają organizm a przy tym i kaloryczne. Możesz również smoothie traktować jako dodatek np do jogurtu naturalnego lub owsianki na zimno (tzw „nocnej owsianki”) 🙂
      Pozdrawiam,
      Dawid

  • eV

    A dla mnie studia stały się właśnie czasem świadomego odżywiania. Jeszcze w liceum potrafiłam nie jeść przez kilkanaście godzin, tylko po to aby nie wydać swoich nielicznych pieniędzy, skoro w domu i tak coś było. Obiad – milion razy to samo, zawsze zestaw sobota, niedziela – rosół, poniedziałek – pomidorówka, wiecznie to samo. Na studiach zaczęłam się interesować jedzeniem, szukać ciekawych produktów, warzyw i przypraw. Od roku jestem wegetarianką i czuję się z tym świetnie. Smoothie akurat robię rzadko, bo jest dość czasochłonne, za to nie wyobrażam sobie nie jedzenia warzyw (w liceum ich prawie nie jadłam).

    • Ja też w domu miałem gotowane raczej tradycyjne posiłki. Dopiero od kilku lat staram się świadomie jeść i powoli zmieniam sposób myślenia w całej mojej rodzinie 🙂
      P.S.
      Smoothies czasochłonne? To najszybszy możliwy posiłek. Przeczytaj koniecznie mój artykuł o smoothie to się przekonasz 😛

      • eV

        Mojemu blenderowi zajmuje czasem nawet kilkanaście minut :/.

        • Masz blender ręczny czy kielichowy? Bo jak kielichowy to można temu zaradzić 🙂

          • eV

            Niestety właśnie ręczny 🙂 O dziwo, bardzo nie lubi się ze szpinakiem. Oczywiście co to jest paręnaście minut, jeśli nagrodą jest pyszne smoothie… Tylko że czasu nigdy nie ma ><.

            • Tak pamiętam te czasy jak bawiłem się ręcznym blenderem. Jeżeli chcesz całkowicie zmielić szpinak to warto wlać trochę wody, wrzucić liście i najpierw to zblendować, a później dodać resztę. Smoothie powinien wyjść bardziej gładki.

  • Ja mam taki problem, że i bez zdrowej diety metabolizm szaleje. Parę miesięcy temu chciałam na nią pójść dla zabawy, lecz teraz mój żołądek daje mi dziwne znaki i zastanawiam się, czy druga jelitowka we wrześniu, nie mogła być spowodowana mała aktywnością fizyczna i jedzeniem tłustych rzeczy. Dałeś mi do myślenia. Chyba czas się za siebie wziąć, bo nie chcę dopuścić do przytycia, ani niczego takiego, bo startuje w zawodach konnych. Sezon się kończy, a więc może czas by zmienić coś w sobie.
    Pozdrawiam!

    • Zawsze warto coś w sobie zmienić na lepsze 🙂 Zmiana nawyków żywieniowych na pewno zaprocentuje Ci nie tylko teraz, ale i w przyszłości.

  • Smoothie + garść orzechów to jedna z moich ulubionych przekąsek. 🙂 dotychczas było to jednak wyłącznie smoothies owocowe… Jestem ciekawe, czy miałeś może do czynienia z tzw „zielonymi smoothies”? Jeśli tak, masz coś szczególnie godnego polecenia? 🙂
    Pozdrawia,
    Dawid

  • A ja właśnie studiuję, pracuję i matkuję. I walczę w kuchni 🙂 Uwielbiam tę walkę. Nawet pracę licencjacką mam zamiar pisać o kuchni. Zdrowe odżywianie w dzisiejszych czasach to konieczność. Zwłaszcza rodzice muszą o nie walczyć. Dzieci są atakowane solą i cukrem z każdej strony i jeśli w domu nie nabiorą zdrowych nawyków, to później będzie tylko gorzej..

  • Jakbym o sobie czytał…
    Wrzucam ten wpis do kategorii PRZESTUDIOWAĆ I STOSOWAĆ 🙂

  • I pełen szacun że się ocknąłeś! A smoothies uwielbiam!
    ps. Aczkolwiek mógłbyś trochę dopakować Chudzielcu 😛

  • Kiedy telemarketer dzwoniący do mnie i zapraszający na promocję garnków po okazyjne 8 kafli za komplet zadał mi pytanie: czy zgodzę się, że zdrowie odżywianie jest ważne dla naszego organizmu, odpowiedziałem mu, że nie i się rozłączyłem. Kiedy Ty pytasz mnie, czy zdrowe odżywianie to konieczność, odpowiadam – tak, zdecydowanie! Wychodzi na to, że zależy kto pyta 🙂

  • Świetny wpis.. masz zdolności pisarskie 😉 Wiesz, myślę, że zdrowy styl życia może być przyjemny.. nie można przesadzać z nakładaniem sobie reżimu. Małe kroczki to podstawa 😉

    • Dziękuje 🙂 Mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Ja zmieniałem swój tryb życia małymi kroczkami i myślę, że dzięki temu uniknąłem poważniejszych kryzysów ;-P

  • Przytyć jest bardzo łatwo, ale zgubić przybrane kilogramy i porzucić złe nawyki to już nie jest takie łatwe. Doskonale o tym wiem.

    • Dla mnie przytyć jest równie ciężko co zgubić kilogramy. Mój metabolizm jest bardzo niepokorny i nie lubi zmian 🙂

  • Twój wpis powinni pokazywać wszystkim autorom tekstów w stylu „Studencki tydzień za 25 zł” albo „Jedzenie na 3 dni za 10 zł”. Jak czytam tego typu rzeczy i widzę, że autor pisze, że to jest zdrowe i cudowne to nie dowierzam.

    • Oj, im tylko targety w głowie. Dzięki za komentarz 🙂

  • Zawsze czytam etykiety produktów, gdyż zdrowe odżywianie jest dla mnie bardzo ważne. Łatwiej jest kupić dobry nabiał, niż np. dobrą wędlinę.

    • Tu się zgadzam. Program wiem co jem zrobił masę dobrego 🙂

  • Cieszy mnie, że powstają tego typu artykuły – gdyby tylko jeszcze ludzie chcieli słuchać tego co inni mają do powiedzenia. Tymczasem kolejki do fast foodów rosną choć nieustannie słyszy się, że społeczeństwo jest coraz bardziej świadome. Może świadome i owszem, ale leniwe – nadal wolą zjeść szybkiego burgera niż przygotować pełnowartościowy posiłek w domu. Myślę, że prawdziwe historie przemawiają do ludzi bardziej niż niejeden znany trener.

    • Mam wrażenie, że rzeczywiści ludzie są coraz bardziej świadomi, ale niestety wymówki wygrywają. Dlatego staram się pokazywać, że zdrowy tryb życia jest łatwiejszy do utrzymania niż się wydaje 🙂

      • To fakt, nadal wiele osób twierdzi, że zdrowy styl życia jest zbyt trudny, by mogli w nim wytrwać. Jak to mówią „jak ktoś chce to szuka sposobu, a jak ktoś nie chce to szuka powodu” 😉

  • Najtrudniej jest pewnie zacząć! Potem to już idzie z górki 😉 Dzięki takim wpisom ludzie wiedzą co mają robić 🙂

    • Zgadzam się. Początek rzeczywiście był najgorszy. A teraz często okazuje się, że te zdrowe nawyki, które kiedyś uważałem za niemożliwe do spełnienia, teraz są dla mnie naturalne. Kwestia stopniowego podejścia do sprawy 🙂

  • Zdrowie odżywianie jest na pewno ważne 🙂 ale jak dla mnie wszystko z umiarem 🙂

  • Wiem coś o tym. U mnie niestety mcdonald, kfc i te wszystkie inne „cuda” są bardzo blisko 🙁 Na całe szczęscię udało mi się wygrać wewnętrzną walkę z z jedzeniem tego typu śmieci (tak, tak, śmieci!). Schudłam 15kg i staram się kontynuować tą walkę, raz z lepszym raz gorszym skutkiem, ale przynajmniej się staram 🙂

  • Myślę, że najlepiej zachować zdrowy rozsądek i też nie mieć „krejzola” na punkcie zdrowego odżywiania. Ja jestem za równowagą. Staram się jeść zdrowo, ale nie popadam w przesadę i weekendy są luźniejsze. Najgorzej jest z dziećmi, bo to, czym karmią je rodzice… szkoda gadać.

    • Cześć Emilia,
      Jeżeli chodzi o zdrowe odżywianie to nie jestem fitnazistą, ale uważam, że trzeba świadomie się odżywiać 🙂
      Dzieci jedzą to co ich rodzice. Jeżeli rodzice zmienią swój tryb życia to dzieci zaczną ich naśladować.

  • Taki zwrotny moment w życiu czasem działa najlepiej 🙂 Dostajemy obuchem w głowę i nagle zmieniamy wszystko! Fajnie, że dzielisz się swoją historią 🙂

    Zdrowe odżywianie to konieczność? Hm chyba tak 🙂 Zależy jak się na to spojrzy. Może niekoniecznie takie na maxa „eko-sreko” zdrowe 😛 Ale dbanie o siebie przez dobre i uważne jedzenie to nasz obowiązek. Jeżeli lubimy siebie, uważamy się za ważnych, to absolutnie, jest to koniecnzość!

    • Tak zdecydowanie potrzebujemy takich momentów by wprowadzić pewne trudne zmiany.

      Masz podobną postawę do mnie. Staram się prowadzić zdrowy tryb życia, ale daleko mi do fitnazisty 🙂

  • Anita

    Uwielbiam smoothies sa genialne!

  • bardzo dobrze, że w porę zauważyłeś, do czego doprowadził Cię taki styl życia 🙂 dla mnie wyprowadzka z domu była wręcz zbawienną. Mieszkając z rodzicami, zazwyczaj jadłam to, co w domu było ugotowane. Wiesz jak to jest, polski obiad- mięsko, ziemniaczki i surówka, opcjonalnie pierogi i bigos 😀 nie żebym się skarżyła, bo moja mama na prawdę jest rewelacyjną kucharką. Ale jakoś mi taki sposób odżywiana nie odpowiadał 😉 z kuchnią, co prawda miałam większe obeznanie niż Ty więc było mi łatwiej 😀 ale dopiero mieszkając „na swoim” złapałam wiatr w kulinarne żagle 🙂
    a co do smoothie 😀 osobiście robię bardzo sporadycznie 🙂 jestem natomiast fanatykiem sałatek 😀 i owsianki 🙂
    pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

    • Oj, wiem. Ja w domu też miałem zdecydowanie polską kuchnię 🙂 Jesteś fanatykiem sałatek? Jak jest Twoja ulubiona?

  • Staram się dbać o to, co trafia na mój talerz. Przede wszystkim sprawdzam etykiety w sklepach – bardzo często można się „naciąć” w całkiem głupi sposób. Staram się pamiętać o aktywności fizycznej. Nie zawsze udaje mi się być regularnie na siłowni, ale staram się przynajmniej raz dziennie się przespacerować. Pozdrawiam!

    • Ważne, że próbujesz i nie poddajesz się. Większość stara się przez tydzień, a później poddają się i nic nie robią.

  • Justyna Witkowska

    mi udało wprowadzić zdrowe nawyki i milion razy je wyprowadzić 🙂 ale zawsze wracam. czuję się dużo lepiej, ale słabostki… czymże byłby bez nich świat 😉

    • Tak, wiem coś o tym 🙂 Ja wprowadziłem je dopiero, gdy poczułem bardzo silną potrzebę i teraz są już czymś co po prostu robię. Polecam zwłaszcza robieni smoothies 🙂

  • Sam tytul jest juz wspanialy, jednak co tu duzo mowic, gratuluje przebudzenia 🙂 kazdy musi sam znalezc w sobie sile, zeby cos zmienic, trzeba byc na to zwyczajnie gotowym.

  • Magdalena Moczulska

    Całe życie niestety mam problemy z wagą. Jak już się odchudzam to na chwilę. Potem sięgam znowu po czekoladę, ciastka 🙁 Chyba bardzie psychologicznie muszę do tego podejść,

    • Mi w zrzuceniu wagi bardzo pomogła spora aktywność fizyczna. W same diety nie bardzo wierzę i chyba za bardzo kocham jedzenie 🙂

  • nieprzyzwoitka

    Bardzo mnie dziwi jak wielu z nas bagatelizuje zdrowe odżywianie – że głupia moda, że hipsteriada, że tylko gluten-free i jarmuż… zastanawiam się kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że naprawdę jesteśmy tym co jemy! Przekonałam się na własnej nomen omen skórze, że warto zastanowić się czym się karmimy. A smoothie jest u mnie codziennie:) Fantastyczny wpis!

    • Dziękuję! To świetnie, że nie tylko ja piję smoothies codziennie. Czasmi się nad tym zastanawiałem 😛 Jak to było z Tobą, że zaczełaś się zdrowo odżywiać?

      • nieprzyzwoitka

        ha! Tutaj nie ma fascynującej historii w tle. Chciałam po prostu sprawdzić na sobie, organoleptycznie i w autopsji, na ile to faktycznie działa, a na ile jest to kolejna moda. No i działa. Zostałam więc na dłużej:)

  • Agnieszka

    Trzeba znaleźć czas na samodzielne przygotowywanie posiłków, a na studiach mało kto to robi. Niestety dodatkowe kg wówczas się łapie. Niestety wielu przez to przechodziło 🙂

  • Świetny wpis! Świadome podchodzenie do tego co jemy, zdrowy rozsądek, odpowiednia dawka ruchu, dużo wody i dbałość o jakość naszych posiłków naprawdę daje efekty. I nie mówię tylko o ładniejszej sylwetce, ale przede wszystkim o poparwie stanu skóry, włosów, paznokci a nawet humoru. Świadomość, że robimy coś dobrego dla siebie dobrze też wpływa na naszą głowę. Zaczynam nam się też „chcieć” 🙂

    • Dziękuje 🙂 Tak dokładnie. Odkąd zdrowo się odżywiam i mam aktywny tryb życia mój mózg pacuje na znacznie wyższych obrotach.

  • Świetny post! A Aniston to już wymiata 🙂 Ja w tej chwili jestem na etapie nocnego podjadania przy małych dzieciach. Próbuję to zmienić, ale motywacja średnia… No i warunki rodzinne niesprzyjające 😉

    • Aniston jest genialna 😛 Spróbuj podłożyć sobie jakieś zdrowe przekąski. Jak będziesz podjadała to przynajmniej zdrowo 🙂

  • Agnieszka

    Można jeść wszystko, byle z umiarem i ważne, aby zdrowa dieta przeważała 🙂 No i urozmaicenie również jest ważne, dużo warzyw 🙂

  • No tak, otrzęsienie nie przychodzi szybko. Trzeba do tego dojrzeć 😉

  • Gratuluję determinacji i wytrwałości 🙂 Czasem trudno zacząć, a co dopiero wytrwać w zdrowym stylu życia, szczególnie na studiach: bo imprezy, bo znajomi dziwnie patrzą, bo nauka po nocach i brak czasu na aktywność i gotowanie, bo krzywe spojrzenia na Twóje smoothie na uczelni… Można wymieniać bez końca. Ważne, aby zdać sobie sprawę, że to nasze zdrowie i sami jesteśmy za nie odpowiedzialni. Nie za 10 lat, nie na starość. Już teraz.

    • Dziękuje! Początki zawsze są najgorsze, ale udało mi się je jakoś ujarzmić poprzez małe kroczki. Stopniowo można zmienić się o 180 stopni 😛 Jakie zdrowe nawyki Ty byś poleciła?
      P.S.
      Co do smoothies masz rację. Znajomi studenci rzeczywiście czasami dziwnie się na mnie spojrzą xD

  • Mówią, że najtrudniejszy jest pierwszy krok. Ale to nie jest prawda. Najtrudniejsze jest wytrwanie w postanowieniu, mimo iż organizm błaga o litość. Gratuluję, że nie zszedłeś z tej drogi 🙂