sposoby na sesję

Jak przetrwać sesję? 7 Porad weterana

Sposoby na sesję. 7 porad weterana na efektywne zaliczenie sesji

Sesja to dla studentów czas wojny. Czas miecza i topora. Czas pogardy. Studenci muszą zabunkrować się z podręcznikami, przygotować ostrą amunicję w postaci ściąg, przeprowadzić wywiad szpiegowski wśród starszych rocznikówi ruszyć na wojnę o pozytywne oceny. Dla studenta, każdy egzamin, to oddzielna bitwa, z której może on wyjść zwycięsko lub wrócić na tarczy.

Tylko dzięki pozytywnym ocenom, student może tę wojnę wygrać i zawrzeć pokój na zwycięskich warunkach. Ale jak to zrobić? Czy są jakieś sposoby na sesję, które pozwolą ją przetrwać, ograniczyć straty i jednocześnie zmaksymalizować osiągane korzyści?

Sesja, tak jak każda wojna, rządzi się swoimi prawami. Te prawa znane są nielicznym. Tylko Ci, którzy już niejednokrotnie stawali w szranki z wrogiem i wychodzili z tych pojedynków obronną ręką, znają tajemne sposoby na sesję i wiedzą jak przetrwać.

O tym, jakie mam sposoby na sesję możesz przeczytać niżej. Jednak bacz, że wiedzę tę zdobyłem przelewając własną krew i jest ona bardzo cenna. Wykorzystaj ją mądrze 🙂

Moje sposoby na sesję

Trzy podejścia do wroga

To jakie sposoby na sesję będą Ci potrzebne zależy od kilku czynników. Zasadniczo istnieją trzy podejścia, które Ty jako student możesz przejawiać:

  1. Wystarczą Ci same tróje. Chcesz jak najszybciej zaliczyć wszystkie przedmioty, tracąc jak najmniej czasu na naukę, bo masz ważniejsze sprawy na głowie. Nie ważne, czy zaliczysz w pierwszym czy w drugim terminie.
  2. Sesja jest dla Ciebie stresującym doświadczeniem, wolisz się dobrze przygotować i chcesz wszystko zaliczyć w pierwszym terminie. Drugi termin jest absolutnie wykluczony.
  3. Chcesz otrzymać stypendium rektora i wiesz że będziesz musiał się postarać o wysokie stopnie.

Zastanów się teraz, które podejście jest Ci bliższe. To ważne, ponieważ nie będziesz tracił czasu na osiąganie rezultatów, których nie potrzebujesz. Już wiesz co chcesz osiągnąć? Dobrze, przejdźmy zatem do meritum…

#1 Jeden egzamin naraz

To jest moja złota zasada i świetnie sprawdza się nie tylko w sesji, ale i w życiu. Na czym polega? A no na tym, że do egzaminów podchodzę po kolei. Czyli jak mam 6 egzaminów, to zapominam o 5 i skupiam się tylko na jednym.

Następnie, po napisaniu tego egzaminu, przechodzę do następnego i tak aż napiszę je wszystkie. Zauważyłem, że takie podejście sprawdza się u mnie bardzo dobrze, ponieważ się nie rozpraszam i nie miesza mi się materiał z różnych przedmiotów.

A co jeżeli mam dwa lub trzy egzaminy jednego dnia?

W takim przypadku warto by zacząć uczyć się jak najwcześniej 😉 Jednak, znając realia, wiem, że zawsze jest coś lepszego do zrobienia i jakimś cudem nauka idzie na sam koniec. Dlatego tu zasadniczo najlepiej sprawdza się podejście przygotowania się do najtrudniejszego egzaminu, resztę mając nadzieję zdać przy pomocy szczęścia lub ,,pomocy naukowych”.

#2 Posiądź wiedzę tajemną

Ten punkt jest kluczowy. Dzięki temu masz większe szanse na stypendium dla najlepszych studentów, jak i łatwe i bezstresowe zaliczenie danego przedmiotu. Odpowiedź jest w poniższym filmiku.

 

Jeśli nie chciało Ci się go oglądać to tą wiedzę tajmeną możesz znaleźć u swoich znajomych z roku wyżej.

Podpytaj ich: co było na egzaminie, z czego się uczyli i jak trudno było zaliczyć dany przedmiot.

Co zrobić, gdy nie znasz nikogo z roku wyżej?

W takim przypadku najlepiej odszukać materiały, które są opublikowane na facebookowych grupach poprzedniego rocznika lub na serwisach typu chomikuj. Jest też inne bardziej długoterminowe rozwiązanie – zapisz się do organizacji studenckiej.

#3 Uważaj na zasadzki

Wróg czycha na Ciebie wszędzie i w każdej chwili próbuje odwrócić Twoją uwagę, by następnie zaatakować znienacka.

A to wchodzisz na insta obejrzeć parę storiesów i wsiąkasz na 30 minut, a to znajomy podesłał Ci jakiegoś mema albo filmik na youtubie, a to ,,długo” się uczysz i robisz sobie przerwę na netfixa, po czym się okazuje że zamiast jednego odcinka serialu obejrzałeś dziesięć. Ba, nawet zacząłeś sprzątać swoje mieszkanie. 

Robisz wszystko, ale to absolutnie wszystko, żeby tylko się nie uczyć. Brzmi znajomo?

Co robić by nie rozpraszać się co chwila i skupić na egzaminach?

  1. Posprzątaj pokój, w którym będziesz się uczył. W czystych miejscach człowiekowi lepiej się uczy i bałagan nie będzie Cię rozpraszał.
  2. Wyłącz Wifi. Koniec z Facebookiem i innymi pożeraczami czasu.
  3. Pojedź do jakiegoś innego miejsca, w którym będziesz miał ograniczone możliwości działania. Wielu moich znajomych lubi się uczyć w bibliotekach. Nie mogą robić nic oprócz uczenia się i to ich motywuje do działania.
  4. Przygotuj sobie zawczasu przekąski, żeby nie biegać co chwila do lodówki i nie podjadać. Moją ulubioną przekąską są orzeszki ziemne, które mógłbym zjeść w każdych ilościach.
  5. Jeżeli czujesz, że odpływasz i nie możesz się skupić zrób sobie przerwę. Taką podczas, której Twój mózg się dotleni i łatwiej będziesz przyswajać informacje. Osobiście lubię chodzić na spacery.

#4 Zorganizuj kółko różańcowe

Przez długi czas uważałem, że nie należę do osób, które mogłyby się uczyć w grupie. Wolałem w ciszy i spokoju odprawiać moje własne rytuały uczenia się, ale częściowo zmieniłem zdanie.

Dalej uważam, że samodzielne uczenie się jest w moim przypadku bardziej efektywne, ale czasami warto zmienić taktykę, by zaskoczyć wroga.

Dlaczego czasami lepiej jest pracować w grupie?

  1. Pracując w grupie, jesteś w stanie pracować dłużej bez przerw. Zawsze, gdy zbieraliśmy się na statystykę potrafiliśmy siedzieć nad zadaniami od rana do wieczora. Gdybym był sam, nigdy by mi się to nie udało.
  2. Pomoc innych. Jeżeli nie będziesz mógł zrozumieć zadania lub zagadnienia, to ktoś Ci będzie w stanie je na bieżąco wytłumaczyć.
  3. Lepsza motywacja i morale. Im trudniejszy egzamin, tym bardziej wisielczy humor się udziela i chęć poradzenia sobie z tematem.

#5 Relax & take it easy

Panikowanie i zamartwianie się, że sobie nie poradzisz jest olbrzymią stratą czasu. Tracisz w ten sposób czas, który jest Ci przecież potrzebny do nauczenia się na egzaminy i do spania. Jeżeli ciągle wybiegasz w przyszłość, to nie jesteś w stanie się skupić na tu i teraz.

Zrób 10 głębokich wdechów, weź prysznic lub napij się melisy. Sam wiesz co Cię najbardziej uspokaja 😉

 

#6 Idź na egzamin, nawet jak nic nie umiesz

Możesz wmawiać sobie, że nie ma sensu, bo tylko się wygłupisz. Rozumiem to uczucie, ale zwróć uwagę na jedną bardzo ważną kwestię. Nie ważne czy pójdziesz na egzamin i nie zaliczysz, czy postanowisz zostać w domu, rezultat będzie ten sam. Nie zaliczysz i będziesz miał wpisaną 2.

Różnica jest tylko taka, że jak pójdziesz to masz szansę, choćby nawet minimalną, na zdanie egzaminu. Może akurat jakimś cudem wstrzelisz się w pytania albo uda Ci się innymi mniej etycznymi metodami odpowiedzieć na pytania i przedmiot zaliczyć.

Tak czy inaczej, nie masz nic do stracenia, a wiele do zyskania. Cuda się zdarzają.

#7 Pamiętaj, masz dwa terminy

Nie zaliczyłeś w pierwszym terminie? To jeszcze nie koniec świata. Każdy może mieć gorszy dzień, trafić na te złe pytania czy potrzebować więcej czasu, by zrozumieć dany materiał. To nic złego.

Podrzucisz mi swoje ulubione sposoby na zaliczanie egzaminów?