• Super sprawa z mapą marzeń. Zrobiłam w swoim życiu już dwie, wiele moich marzeń się spełniło, niektóre potrzebują trochę czasu. Ale chyba czas odświeżyć mapę, bo trochę się w moim życiu pozmieniało. Cały czas do przodu 🙂

  • Biorę się do roboty! Mam swoja mapę marzeń, ale zainspirowaliście mnie do tego, żeby ja trochę podrasować! 🙂

  • Ja kiedyś na podobnej zasadzie zrobiłam sobie pudełko marzeń, do którego wrzucałam zdjęcia rzeczy związanych z moimi marzeniami. W tym roku po raz pierwszy zrobiłam swoją mapę marzeń 🙂

  • A ja mogę potwierdzić, że takie mapy działają! Zdjęcie, które zrobiłam na śniadaniu na Bali wygląda identycznie jak miejsce z mojej mapy marzeń 🙂

  • bardzo fajne napisane:) nic tylko brać sie do roboty:D

  • Świetny pomysł na podsumowanie tego co tak naprawdę ma się w głowie . Taka autorefleksja często jest nam potrzebna, a zapominamy o tym w prozie życia.

  • Podsunę taką mapę marzeń również swoim dzieciom. One potrafią pięknie marzyć i też mają swoje cele. Poza tym to będzie fajna, wspólna zabawa. Pokazując/tworząc swoją mapę marzeń mogę pokazać im, że moje marzenia są dla mnie bardzo ważne, a one są ich częścią.

    • Dzieci posiadają potężną i nieskończoną wyobraźnię. Myślę, że takie ćwiczenie bardzo im się spodoba 🙂

  • Rozbicie marzeń na czynniki pierwsze to dobry sposób na uświadomienie sobie czego tak naprawdę chcemy i co jest dla Nas najważniejsze. Może to zaskakujące, ale wielu ludzi nie ma marzeń. Nie potrafią sięgnąć wyobraźnią poza otaczającą, szarą rzeczywistość…

    • To nie tak, że ludzie nie mają marzeń. Tylko nigdy się nie zastanawiali nad tym jak swoje marzenia osiągnąć i w ich umyśle są one niemożliwe do osiągnięcia. No chyba, że zdarzy się jakiś cud. Tego typu myślenie próbuje poprzez swojego bloga zmienić 🙂

      • Może odrobinę przesadziłem. Jeśli już jakieś marzenia są to można je zamknąć w modnym ostatnio pojęciu: „ciepła woda w kranie”.

        Człowiek z dużymi marzeniami jest jak samorodek w tonie piachu.

  • To mi trochę „pachnie Sekretem”, taka wizualizacja. Ale taka metoda dużo bardziej do mnie przemawia 🙂 Do końca lutego zrobię swoją mapę marzeń!

  • Bardzo fajny pomysł 🙂

  • Słyszałam o już kiedyś o mapie marzeń. To genialny pomysł! Muszę stworzyć swoją 🙂

  • Bardzo mi odpowiada plastyczna forma tej mapy, fajnie powiesić ją potem na ścianie i czerpać z niej inspirację każdego dnia 🙂

  • W zeszłym roku narysowałam taką mapę marzeń i była to świetna, budująca, inspirująca zabawa. Naprawdę super sprawa:) A że machnęłam taką na dziesięć lat od razu, to teraz mam o czym marzyć, hehe. Chociaż czy da się to wszystko spełnić, to już inna rzecz. Nie wszystko zależy ode mnie.

  • Taką mapę marzeń kiedyś robiłam. Każdy z wypiekami wycinał coś z gazet, coś domalowywał. Fajne to było, leży u mnie za szafą ale ciągle dokładnie pamiętam co tam było.