• Martyna Pazdan

    Łał, jakie to niesamowite, że doprowadziłeś mnie do tak szerokiego uśmiechu na koniec! Ja dzisiaj rano robiłam post o swoich postanowieniach, a nagle poczułam, że muszę w nich coś zmienić. Piszesz niezwykle, na pewno zostanę z Tobą na dłużej. Przygotuj się na stałego czytelnika! 🙂

    A teraz, chciałabym zaprosić Ciebie na moje wypociny. Jestem młodą dziewczyną, która ma marzenia. Chyba właśnie takich ludzi tu poszukujesz?

    Kliknij tutaj

    • Dokładnie takie komentarze motywują mnie do dalszej pracy. Dzięki!

  • Polubione :). I Tobie również życzę wszystkiego najlepszego na Święta i w Nowym Roku :).
    A co do postanowień; ja ich nie robię 😉

    • Dziękuje za życzenia i mój prezent świąteczny. Mogę Cię z ciekawości zapytać czy wyznaczasz sobie jakieś cele, które chciałabyś osiągnąć? Niekoniecznie chodzi mi o postanowienia 🙂

      • Nie spóźniać się tak bardzo 🙂

  • Nigdy nie robiłam żadnych postanowień Noworocznych i w tym roku też nie zamierzam 😉 co ma być to będzie, co nie znaczy że nie mam planu działania, który realizuję małymi kroczkami i który ma mnie doprowadzić do realizacji marzeń. Pozdrawiam świątecznie 🙂

    • Dopóki masz plan działania, który stosujesz to postanowień nie ma po co robić. W każdym razie myślę, że kilka punktów na pewno Ci się przyda podczas realizacji Twojego planu. Dzięki za pozdrowienia 🙂

  • Ja już dawno polubiłam Twój fanpejdż 🙂

    Mam nadzieję, że dzięki tym Twoim naukom uda mi się spełnić wszystkie swe postanowienia!

    • Dziękuje za polubienie. Pochwal się za rok swoimi wynikami 🙂

  • Świetne wskazówki. Podoba mi się pomysł z obrazkową listą postanowień 🙂 Jedynie punkt z rywalizacją nie jest do końca dla mnie. To prawda, że konkurując z kimś można osiągnąć więcej, ale z drugiej strony to rodzi presję i porównywanie się z innymi. A to już może przynieść więcej szkody niż pożytku.

    • Ja stosuję obrazkową tablicę Marzeń i się u mnie całkiem nieźle sprawdza i właśnie dlatego o niej napisałem. Jeżeli chodzi o rywalizację to chodzi mi o taką zdrową, przyjacielską. Nic na siłę. Mi osobiście drobna rywalizacja bardzo o pomaga bo z moimi przyjaciółmi robimy taki mały konkurs komu co się udało zrobić. Fajnie jest porozmawiać z ludźmi o swoich i ich sukcesach. Motywuje do bycia jeszcze lepszym 🙂

  • Trafiłam tu przypadkiem, ale udało Ci się mnie zachęcić i zostaję na dłużej 🙂 Autentyczność, trzeźwe spojrzenie i szczerość w tekstach to coś, co mnie ujmuje. Tak, tak… Prezent na święta dałam – czyli lajk zostawiony. Do zobaczenia! 🙂

  • Nie zaczynaj od Nowego Roku tylko od zaraz. Dokładnie! Nie ma co odkładać na potem. Wszystkiego dobrego!

  • Świetny post! Od kiedy działam w podobny sposób, realizuję minimum połowę ze swoich postanowień 🙂

  • Oj co roku to u mnie ciężko z wytrwaniem w postanowieniach, a o realiacjach celów już nie swpominając. Może akurat teraz dam radę.

  • Dla mnie każdy dzień jest równie dobry na nowy początek jak Nowy Rok 😉 nie lubie tego zafiksowania na postanowienia noworoczne.

    • Czasami potrzeba takiego wyzwalacza jak Nowy Rok, Dużo osób potrzebuje takiego poczucia czystego konta by zacząć działać i tym osobom staram się pomóc wytrwać w swoich postanowieniach.

  • Pięknie to wszystko wygląda w teorii, ale w praktyce już gorzej. Zwłaszcza mojej, dlatego ja planów i postanowień noworocznych nie robię 🙂 Co ma być to będzie, życie samo pisze nam scenariusze. A po co się denerwować, że coś poszło niezgodnie z planem? Spontan jest lepszy 😉

  • „W chwilach słabości wkurz się na wszystko” moja ulubiona rada 😉 Czasami bez wkurzenia sie po prostu się nie da!

  • Od paru już lat nie robię postanowień noworocznych. Wychodzę z założenia, że jeśli chcę zrealizować jakiś plan, to nie muszę czekać na nowy rok, od razu zabieram się do roboty.

    • Świetne podejście. Żadnych wymówek tylko działanie. Tak trzymaj!

  • Ola

    Jeden cel już rozpowiedziałam i byłoby głupio, gdybym go nie zrealizowała 😀 Działam! 🙂

    • Ola

      Historie bożonarodzeniowe zebrałam od znajomych, którzy gościli mnie na couchsurfingu – odwiedziłam niedawno te kraje 🙂

  • IMOMO.pl

    Bardzo mądre rady! I skuteczne:)
    To jeszcze od nas jedna podpowiedź: Lista tego, czego nie będę robić, by była energia i czas na to, co ważne!
    http://imomo.pl/postanowienia-noworoczne-postaw-je-na-glowie/

  • Nigdy nie robię dłuższych postanowień noworocznych niż na dwa najbliższe tygodnie, bo wiem, że i tak ich nie dotrzymam. Być może w tym roku, dzięki Tobie, się to zmieni 😉

  • Bardzo ciekawe wskazówki, zbiorczo podane, z pozytywną energią. 🙂

  • Chyba osobiście najpierw zacznę od podsumowania ostatniego roku i zweryfikowania, które plany i rozpoczęte przez mnie drogi mogę kontynuować, a które są ślepą uliczką.
    A później… życie i tak samo zweryfikuje 😉

    • Całkowicie się zgadzam. Najpierw podsumowanie i rozliczanie tego co się udało,a co nie by później kontynuować te plany, które dają najlepsze rezultaty.

  • wylegarniapomyslow

    Świetny wpis! Przy punkcie „W chwilach słabości wkurz się na wszystko” aż się uśmiechnęłam, bo zawsze kiedy się wkurzę to idzie już z górki 🙂

  • To zgodnie z podpowiedzią w tekście, obwieszczam publicznie, że w roku 2016 napiszę książkę kipiącą seksem i erotyką, opisującą życie swingersów w Polsce… 😉

    • Po takim komentarzu wszyscy uciekną z mojej strony na Twoją 🙂

  • Dominika Wrońska || Trickymind

    Moje postanowienia to jest taka kolorowa mapa myśli narysowana własnoręcznie – coś na kształt punktu 2 u Ciebie 🙂 jestem wzrokowcem więc taki graficzny przekaz bardziej do mnie trafia 🙂

    • Ja mam całą tablicę korkową wypełnioną obrazkami reprezentującymi marzenia. Kiedyś więcej o tym napiszę 🙂

  • Trafiłeś w sedno. Publiczne powiadomienie o tym, co chcemy osiągnąć daje nam ogromnego kopa do działania! Poza tym porównywanie, rywalizowanie z kimś, kto ma podobne cele, moim zdaniem, sprawdza się tylko na siłowni, gdzie każdy każdego może motywować tym, że podnosi więcej ciężarów albo biegnie minutę dłużej i jeden kilometr więcej, ale żeby tak w życiu rywalizować z kimś? Jestem przeciwniczką. Owocnego, nowego roku, Marta 🙂

    • Masz rację. Też uważam, że rywalizacja działa najlepiej w sportach, ale widziałem wiele przykładów, że dobrze się sprawdza w innych dziedzinach. Pracowałem w biurze nieruchomości i tam kilka pracowników rywalizowało, kto podpiszę więcej umów na wyłączność. Robią to po przyjacielsku i powiem szczerze, że mieli najlepsze wyniki w całym dziale.

  • Te dwa sposoby: „Znajdź partnera, porównuj się i rywalizuj z nim”, „Zadeklaruj publicznie co chcesz osiągnąć” są w moim przypadku bardzo motywujące. Pozdrawiam i równie życzę Tobie wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂

  • Wszystkiego dobrego w Nowym 2016 🙂 https://www.facebook.com/events/659284577545844/

  • Ja już nie robię postanowień noworocznych, tylko wyznaczam sobie większe cele (SMART i ustalenie priorytetów bardzo się tu przydają) i rozpisuję zadania w kalendarzu na cały rok. Mniejsze spisuję na bieżąco. Moje plany dość często się zmieniają, a ja muszę wykazać się pewną elastycznością i otwartością na zmiany, dlatego wolę tą strategię, zwłaszcza, że przynosi większą satysfakcję 🙂 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

  • Kurde, a właśnie, że tak! Spełniam trzymam życie w rękach (bo już dawno wzięłam je w te ręce) i sukcesywnie moje marzenia! Po kawałku, nie wszystkie na raz, w jednym roku, ale tak! Bez obrazkowej listy, bez planowania – wręcz przeciwnie, kiedy nadchodzi odpowiedni moment, zabieram się za daną sprawę i już. Ale przyznam, że ogłoszenie publiczne o jakimś planie faktycznie mobilizuje i determinuje do działania. 🙂
    Ale wiadomo, na różnych ludzi działają rożne sposoby.
    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!

    • Te wszystkie rzeczy, o których wyżej napisałem mają pomóc w systematycznym podejmowaniu działania by spełnić swoje cele. Jeżeli nie masz z tym problemów i potrafisz się zmotywować do działania to spokojnie można obyć się żadnych wspomagaczy. Dziękuje za życzenia 🙂

  • okazuje się, że intuicyjnie zrobiłam tak jak sugerujesz! Postanowienia są przemyślane, zaczęłam sie do nich przygotowywać już pod koniec 2015 roku, mam zrobione listy, które pozwalają mi to systematycznie prowadzić, czy to może być zamiast obrazków? Ogłosiłam to na blogu i na fb, dołączyli do mnie inni i mamy swoją grupę na fb, więc będzie wsparcie ale też rywalizacja. super. mam nadzieje, że mi się uda!

    • To świetnie. Każda forma listy, która się u Ciebie sprawdza jest dobra. Taką wypunktowaną listę możesz ustawić jako wygaszacz do komputera. Super, że masz z kim się wspierać i po przyjacielsku rywalizować. Zobaczysz jak to będzie Cię mocno motywować do działania 🙂

  • Kinga C

    Bardzo dobre wskazówki. Do części już się stosuję, ale parę zamierzam dodać 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Co prawda nie mam postanowień noworocznych, ale wpis bardzo przydatny:)

  • Świetne rady . Postanowienia noworoczne mają niestety to do siebie, że łatwo się o nich zapomina. Magia Nowego Roku sprawia, że łatwiej nam sobie coś obiecać, a gdy emocje opadają to zapał również sie kończy. Ale z takimi radami myślę, że może być dużo łatwiej

  • Ciekawy i bardzo szeroko opisany temat. Warto było poświęcić kilka minut by go zgłębić. 😉

  • Dla Ciebie życzę spełnienia wyzwań i marzeń nie tylko noworocznych. Moje zdanie na temat postanowień już znasz, nie mniej zgadzam się z twoimi wskazówkami: szczególnie plan i strategia, publiczna deklaracja i zasada małych kroczków. W moim małżeństwie nie ma miejsca na rywalizację, ale wspólne marzenia podobno liczą się podwójnie 🙂

    • Dziękuje za życzenia 🙂 Rzeczywiście w małżeństwie z rywalizacją lepiej się powstrzymać ponieważ czasami potrafi się ona przerodzić w coś poważniejszego.Ale delikatna rywalizacja z przyjaciółką jest jak najbardziej wskazana 🙂

  • Obrazkowe postanowienia dla kogoś kto nie jest typem wzrokowca to pudło:)
    Wolę słuchać niż oglądać i jestem w mniejszości. Ale, uwierz, nie jestem w większości co nie oznacza, że bez obrazków nie dam rady zrealizować planów.Jedna uwaga: nie może ich być za dużo aby się nie zniechęcić.lepiej iść do przodu małymi, realnymi krokami niż obiecać sobie, że poświęcisz czemuś 2 godziny dziennie.Jeśli ta rzecz nie znajduje się wysoko na liście priorytetów, czas zweryfikuje dobre chęci odezwie się w człowieku leń:) Życzę dużo dobrej energii w 2017!!!

    • Hehe, nie twierdzę, że bez obrazków nie da się zrealizować swoich celów. To po prostu mi ułatwia działanie 🙂 Osobiście jestem trochę wzrokowcem, trochę kinestetykiem, a trochę słuchowcem. Także poplątanie z pomieszaniem.
      Co do liczby celów i tego by dążyć małymi krokami całkowicie się zgadzam. Większość ludzi nie powinna mieć więcej niż 5-10 celów bo na pewno się zniechęci i ich nie zrealizuje.
      Dzięki za życzenia!

      • A ja w stu procentach sluchowcem.
        Najlepiej uczę sie ze słuchu 💖😀