• Martyna Praszyńska (Huffu)

    smart znam. Fajnie ugryziony temet i co najwazniejsze z przykladami. Twoj post dal mi do myslenia nad paroma moimi sprawami…dzieki 🙂

    • Cześć Martyna, dziękuję za komentarz. Cieszę się, że mój wpis Ci pomógł 🙂

  • już kiedyś o tym słyszałam 😉 fajnie, prosto przedstawione. Jestem nawet skłonna do zastosowania tej metody, dziękuję 😉

  • Super pomysł na spełnianie marzeń. Są takie marzenia, które potrafię spełnić bez problemu, a są też takie których spełnienie przychodzi cieżko i mozolnie.

  • SMART wszystko porządkuje i układa w nas samych to co najważniejsze. 🙂 Bardzo ciekawie przedstawiona metoda, od razu chce się bardziej jej przyjrzeć, a co najważniejsze zastosować. 🙂

  • Z terminowością mi nie zawsze wychodzi, ale się staram!

  • Ja jestem niestety zbyt terminowa 🙂 I to zdjęcie tytułowe jest super, byłam tam dwa lata temu! 🙂 Bardzo dobre do motywowania w wyznaczaniu i spełnianiu celów.

    • Zuzanna P.

      A gdzie to? Uchylisz rąbka tajemnicy? 😉

      • Język Trolla (Trolltunga) w Norwegii 🙂

        • Zuzanna P.

          Dziękuję za odpowiedź! :))
          Kiedyś się wybiorę, bo Norwegia to akurat jeden z tych krajów, które zamierzam koniecznie zobaczyć na własne oczy 🙂

  • Czas zacząć przyswajać takie techniki, ponieważ moje spontaniczne realizowanie różnych pomysłów nie zawsze przekłada się na efekty, a postanowiłam to zmienić 🙂

  • Ciekawa, interesująca metoda, z ktora chyba juz kiedys miałam doczynienia, najprawdopodobniej na studiach. Miło jest sobie ja przypomnieć i spróbować na nowo wcielić w zycie. Pozdrawiam, Kasia – katarzynowa.wordpress.com

  • U mnie ta metoda chyba nie zda egzaminu. Ja lubię metodę na żywioł :P. Wpadam na pomysł i szybko muszę go zrealizować bez planu. Ale uwielbiam próbować, dlatego jeśli to zwiększy moją efektywność, to czemu nie 🙂

  • Gdzieś mi się kiedyś obiła o uszy, nawet nie pamiętam, gdzie i kiedy to było. Ja staram się niczego sobie nie narzucać, nie działać wg jakiś metod, a po prostu działać. Na pewno pewne elementy tej metody mogę w moich działaniach odnaleźć, ale nie powiem, żebym taka poukładana była 😀
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Już kiedyś obiła mi się o uszy ta metoda SMART, ale jeszcze nigdy nie zagłębiłam się w to. A szkoda, bo kwestie niby oczywiste, ale kompletnie się o nich zapomina podczas stawiania sobie celu. Zawsze się niby chce osiągnąc jakiś cel, spełnić jakieś marzenie, a rzadko kiedy podchodzi się do tego naprawdę serio. Dodaję sobie wpis do zakładek, bo na pewno mi się jeszcze przyda 😉

  • Dziękuję za przypomnienie metody SMART! Zupełnie o niej zapomniałam, a jest przecież tak wartościowa.

  • Korzystam z tej metody dość… nieświadomie. Poznałem ją kiedyś czytając chyba książkę Daniela Kubacha i do tej pory działa wyśmienicie.

  • Zuzanna P.

    Metoda wygląda na narzędzie bardzo przydatne przy wyznaczaniu celów, wypróbuję 🙂 Duży plus za przedstawienie metody SMART w tak przystępny sposób, dobrze się czytało. Osobiście największy problem mam chyba z terminowością- w momencie gdy „nie wyrabiam” z realizacją czegoś na czas, zaczynam się irytować i sabotować samą siebie, co korzystne na pewno nie jest ;p Tu muszę włożyć najwięcej pracy, czas na poprawienie tego obszaru działań 😉

  • Świetny wpis !

  • Ola Figura

    Mój cel nie jest sformułowany metodą SMART, jednak powoli udaje mi się go realizować. Moim celem jest stworzenie ciekawego i poczytnego bloga o muzyce różnej, aby podzielić się muzyką i emocjami jej towarzyszącymi. Blog działa, staram się publikować regularnie, tylko z publiką mam problem…
    Pozdrawiam,
    Ola z Muzycznej Listy

    • Cele SMART mają za zadanie pomagać w realizacji celów, ale nie są konieczne 🙂

      Z publiką zawsze na początku jest problem. Z tego co zauważyłem najważniejsza w blogowaniu jest regularność. Jeżeli będziesz regularnie pisała to publika w końcu się pojawi 🙂

  • Damian

    Dzień dobry!
    Mam kilka pytań :
    1 jak mierzyć coś co trzeba wymyślić? Np. cel z tym, żeby wymyslić nowy np skecz?
    2 Jak sobie poradzić z celem, który np polega ntym, że trzeba coś przemyślec. Nie da się przewidziec ile da się dziennie przemyślec, z kolei, gdy zrobi się cel – przez godzinę myslec, nie ma się gwarancji, że przez tę godzinę czlowiek nie będzie myślał o niczym innym i cel staje się mało osiągalny?
    3 czy cel ambitny i atrakcyjny to to samo,?
    4 czy zawsze muszę być spełnione dwie z tych żeby Cel był odpowiednio wyznaczony?
    5 ile powinno być celow rocznych-
    6 Czy obowiązki domowe wliczają się w cele roczne?

    Pozdrawiam!

    • Cześć Damian,
      1. Ja to bym wymyślenie skeczu mierzył etapami. Czyli: Etap I – Szkic, Etap II – napisanie skryptu, etap III – poproszenie znajomego o ocenę. Jakoś w ten sposób.
      2. Ja na przemyślenia nie wyznaczam celów tylko zostawiam sobie czas by rozważyć jakieś kwestie.
      3. To nie to samo. Ambitny cel zakłada, że wyznaczasz go powyżej swoich możliwości tak by jak najwięcej z siebie wydobyć. A atrakcyjny, że wyznaczony przez Ciebie cel jest czymś co pragniesz osiągnąć.
      4. Jeżeli uda Ci się zawrzeć dwie te cechy to osiągniesz większe rezultaty niż jak cel będzie tylko dla Ciebie atrakcyjny.
      5. To zależy od Ciebie. Ja wyznaczam sobie ich około 20, ale skupiam się na jakiś 4-5 tych najważniejszych dla mnie. Przeczytaj sobie artykuł wyznaczanie celów metoda 5 filarów. tam opisałem dokładniej w jaki sposób wyznaczam sobie cele.
      6. To zależy. Ja bym ich nie wliczał. Dla mnie cele roczne to są takie, które ja wyznaczam dla siebie.
      Jak chciałbyś coś doprecyzować to śmiało pytaj dalej.
      Pzdr,
      Dawid

      • Damian

        Dawidzie,
        1 Co do tego skeczu, to nie robiłbyś tego metodą smart?
        2 Mówisz, że dajesz sobie czas na przemyślenie, ale podczas tego I tak wykonujesz jakaś pracę, a do tego wtedy nie wiesz do kiedy to przemyślisz. ;/ A w takim razie jakbyś wyznaczył cel, który polega na tym, ze trzeba rozwiać X wątpliwości? Nie da się przecież przewidzieć ile z nich mi się uda rozwiązać, ani ile to może zająć? mój cel brzmi tak –
        Rozwiązuje tyle ile będzie osiągalne wątpliwości związanych z X w ciągu godziny
        Problem polega na tym, że ten czas się marnuje, bo ani tego nie rozwiązuje, ani nawet nie wiem kiedy to mogę skończyć. ;/
        Kombinowałem z tym, żeby robić tak, ze w ciągu godziny mam 20 minut na rzeczy niezwiązane z celem, ale wtedy mierzenie tego przyprawia o ból głowy. ;/
        Nie ukrywam, że mam z tym problem, tak samo jak mam problem z celem ,który polega na wyznaczeniu celu z tm, żeby aktualizować cele, przy czym mam na to 3 godziny w tygodniu tylko, i znowu w ciągu godziny aktualizuje tyle na ile to osiągalne , to tak naprawdę, zdążę zaktualizować tydzień, ale w życiu nie da rady mieć tych wszystkich celów aktualnych.
        3 Cele roczne tez sobie „smartujesz”?
        4 Czy uważasz, że jak np. celem jest to, że robi się określoną czynność, np. dokładanie towaru, to da się zrobić ten cel atrakcyjnym ? Mi przychodzi do głowy tylko to, że można wtedy dać sobie ograniczenie czasowe, ale pozostaje to, że nie da się przewidzieć czy zawsze się to uda, więc zostają jakieś widełki? Co Ty na to ?
        5 Stosujesz cele krótko, długoterminowe?
        6 Cel roczny to taki który robi się przez rok, czy który w ciągu roku się skończy ,a może trzeba wykonać tylko 2 jakieś zadania?Czy oba ?

        • Damian

          Zapomniałem zapytać – w takim razie takie rzeczy jak obowiązki domowe, po prostu wrzucasz do kalendarza?

          • Tak, obowiązki wrzucam po prostu do kalendarza. SMART stosuję tylko do tych celów, na których mi najbardziej zależy i które robię dodatkowo 🙂

        • 1. Zrobiłbym ten skecz metodą smart, ale użyłbym etapów, by uczynić ten cel mierzalnym.
          2. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Podałbyś może jakiś konkretny przykład?
          3. U mnie zazwyczaj wygląda to tak, że cel roczny dzielę na kilka różnych części, które następnie smartuję. W przypadku, gdy cel jest prosty to smartuje go od razu.
          4. Są cele, które łatwiej i trudniej się smartuje. Ale w atrakcyjności chodzi o to by dany cel był atrakcyjny dla Ciebie. Czyli zastanów się, dlaczego chcesz to robić. Co jest Twoją motywacją? Po co to robisz?
          5. Cele długo i krótkoterminowe w moim systemie się łączą. Opisałem to w 7 krokach do spełniania marzeń. Cele długoterminowe rozbijam na cele krótkoterminowe i te realizuję.
          6. Dla mnie określenie cel roczny oznacza cel, który chcę w danym roku zrealizować. Niekoniecznie jego wykonanie musi mi zająć rok.
          7. Nie wszystkie cele trzeba smartować, by je efektywnie wykonywać.

          • Damian

            1 A wtedy jak brzmiałby Twój cel?
            2 No ok, ale etapy smartujesz od razu ? Nie wydaje Ci się trudne cały rok przewidzieć do oznaczenia osiągalności?
            3 Przykład 1 – Trzeba wyznaczyć np. 3 cele metodą smart. Nie wiem jak je zrobić mierzalne i osiągalne, bo nie wiem jak można to podzielić, więc zupełnie nie wiem jak można to zrobić met. smart.;/ Robie tak, że skoro nie wiem jak zmierzyć je, czyli brak mi umięjętności, zmieniam cel na to, że próbuje coś zrobić. Próbowac mogę 10 x , ale też nie wiem czy dziennie 10 x jest osiągalne, bo raz to trwa dłużej raz krócej, tak naprawdę nie wiem czy uda mi się raz spróbować i już się gubię. Więc mierzę czasem – 30 minut dziennie, na próby. zmierzyc mogę ilość godzin potrzebnych mi na ich przemyślenie. Ale tu się robią spore schody, bo żeby zrobić to zgodnie z metodą smart to jest ciężko bo jak określi się go, że się w ciagu tych 30 minut próbuje – to jest to mało osiąglane, bo się tak nie da, wystarczy raz przestać i po celu, robić go z X mozliwościami przerwania celu ?Z kolei jak zrobie cel, że w ciągu 30 min ma się coś zrobić ,to znowu trzeba ten cel mieć podzielony.
            Przykład 2 – gdy chcesz utrzymać coś, np. utrzymać cele aktualne – znowu, nie wiem ile może mi zając przywrócenie ich o aktualnego stanu, nawet nie wiem jak to podzielić.
            Przykład 3 – Masz do rozwiązania 20 wątpliwości i teraz nie możesz przewidzieć ile zejdzie Ci się z jedną, bo skąd masz wiedzieć ile może to zająć, jak w tym przypadku go wyznaczyć?
            Chodzi mi o takie cele, które ciężko jest podzielić i jednocześnie sprawić, że będą osiągalne.
            4 Cel ma być taki, że ja wiem, ze go osiągnę, czy, ze wierzę w to, że go mogę osiągnąć?
            5 Ile w takim razie średnio masz celów krótko/ długoterminowych? Chodzi mi o to, żeby za dużo sobie nie powyznaczać.

            • 1. Mówisz w skeczu? Cel brzmiałby normalnie czyli Napiszę skecz do marca 2017 roku ponieważ …. . Później stworzyłbym tabelkę z etapami. Przejdź do wpisu 7 kroków do spełnienia marzeń. W kroku 2 zobaczysz jak ta tabelka mogłaby wyglądać.
              2. To jest dosyć trudne dlatego mogę lekko zmodyfikować te cele jak w praniu wyjdzie, że byłem zbyt optymistyczny.
              3. Damian sposób myślenia ciekawy, ale nie wszystkie cele muszą być SMART. Są przypadki, w których się to nie opłaca. SMART stosuje się do celów, które są trochę bardziej rozbudowane i składają się z wielu elementów.
              4. Idealnie jak cel będzie trochę poza Twoimi możliwościami. Ale nie za dużo!
              5. Co roku mam około 20 celów, które rozbijam na małe cele. Ale tutaj trudno by mi było zrobić jakąś średnią 🙂

              • Damian

                Dawid !
                Punkt 3 – Czyli Ty dałbyś sobie na to jakiś czas i po prostu zrobił tyle ile zrobisz?

                • Dokładnie. Jakbym się nie wyrobił to później znowu wyznaczyłbym sobie dodatkowy czas. Najważniejsze by rzeczywiście starać się przemyśleć dany problem.

                • Damian

                  No dobra, ale jeśli problem jest obszerny, to skąd wziąć motywacje?Bo ciężko sobie wyobrazić ile cel może zająć, a do tego cieżko jest odmierzać progres. Np. w celu z wymyśleniem X kroków tanecznych
                  Czyli wiele celów będzie się robiło na „mniej więcej” i „wydaje mi się” ? Np. ciężko określić ilu kroków tanecznych da radę się nauczyć, ale 2 w miesiącu wydają mi się bardziej osiągalne niż 6, lepiej założyć dwa ?Dobrze myslę? A jak się nie uda mimo wszystko, to wtedy trzeba dać sobie więcej czasu ? Ja bym tak robił.

                • Motywacja to problem na osobny artykuł. Ja głównie biorę ją ze świadomości tego dlaczego coś robię.
                  Damian przesadnie komplikujesz. Plany rzadko w 100% odpowiadają rzeczywistości. Im częściej coś robisz tym łatwiej i precyzyjniej jesteś w stanie określić ile Ci coś zajmie. Dlatego jak przeszacowujesz to się nie przejmuj. Następnym razem będziesz wiedział jak to zrobić lepiej 🙂

  • Pingback: ()

  • Oj ile ja się o tej metodzie na studiach nasłuchałam 🙂 Pewnie dlatego jej nie lubię 🙂

  • Stosuję czasami tę metodę, jednak do tego wszystkiego potrzebna jest jeszcze spora dawka motywacji i konsekwencji – jak to w życiu 🙂

  • Kurczę tyle razy słyszałam o tej metodzie a jakoś nigdy jej nie wypróbowałam w praktyce. Chyba pora to zmienić.